Strona 1 z 1

Nie mogę wejść w slizg!

PostNapisane: 11 sie 2018, o 21:05
przez yzzi3
Hej:)
W tym sezonie zaczekam przygodę z WS. Podjarana jestem na Maxa, pływam jak tylko lekko zawieje, korzystam z każdej chwili oczywiście weekendów, ewentualnie urlopów. Potrafię już wrócić na własnym sprzęcie, deska 151l, żagiel 5m, i tutaj pojawia się pytanie. Czy deska nie ma za dużej wypornosci, żeby wejść w slizg? Czy to technika raczej u mnie leży i kwiczy?? Cisne, wieje, staram się, pływam jeszcze bez trapezu, staram się stawać na tyłach deski i nie mogę wejść w slizg..?, Jakies porady?

Re: Nie mogę wejść w slizg!

PostNapisane: 11 sie 2018, o 23:00
przez moreWind
Dużo większy żagiel. Na 5,0 dużo nie polatasz. Najpierw łapiesz ślizg bez obciążania rufy. Jak już masz pełny ślizg to dopiero wtedy wskakujesz w strapy, które na początek ustaw maksymalnie do środka i do przodu. Kurs z instruktorem. Odpowiedni sprzęt. no i trapez, do pływana bez trapezu w ślizgu trzeba mieć sporo siły lub super technikę.

Re: Nie mogę wejść w slizg!

PostNapisane: 13 sie 2018, o 11:50
przez jasi3k
Tak jak pisze kolega powyżej musisz mieć bardzo dużo siły w rękach żeby utrzymać żagiel w pełnym ciągu. Czy wyrywa Ci już żagiel z rąk jak inni pływają w ślizgu? Jak czujesz ciąg w żaglu - wyrywa ci go, to spróbuj zawiesić się na bomie - ręce szeroko. Kucnij z wyprostowaną przednią nogą i przednią ręką. Tylną ręką kontrolujesz ciąg w żaglu. Przednią nogą naciskasz palcami na deskę w ok. masztu - będzie to zapobiegało podskakiwaniu deski (szczególnie dziobu) i będziesz delikatnie odpadać co spowoduje, że będziesz nabierała prędkości. Wtedy musisz powoli zacząć przesuwać się do tyłu, żeby równoważyć siły. Pełny ślizg i kontrolę uzyskasz jak włożysz co najmniej przednią nogę w strapa. Poczujesz wtedy komfort. Deska przestanie ci "myszkować" na dziobie. Z kolei jak za bardzo obciążysz tylną nogę na burcie to zacznie Ci "spinować". Trzymaj stopy jak najbliżej środka deski jak pisał MoreWind. Moim zdaniem rozmiar deski i żagla nie ma znaczenia jeżeli czujesz ciąg i że ci go wyrywa. Rozglądaj się za trapezem - żebyś jeszcze w tym roku zaliczyła kilka katap i trochę pouszkadzała deskę - nie obejdzie się bez tego ;-) Poszukaj dvd pt. "Wietrzna Przyjemność" Golińskiego - klasyka. Jak już jesteś podjarana to nie wiem co będzie jak już wejdziesz w ten ślizg :-D Baw się dobrze! :-D

Re: Nie mogę wejść w slizg!

PostNapisane: 16 sie 2018, o 17:27
przez krzysiek
moreWind napisał(a): Kurs z instruktorem.

No nie słyszałem że jakiś instruktor nauczył kogoś się ślizgać ale ...
Proponuję sprzęt z wypożyczalni, nie ma problemu z rozmiarem i zawsze można coś wymienić i trening , trening ... a jak opanujesz to masz cały obraz co do szczęścia potrzebne.

pozdrawiam

Re: Nie mogę wejść w slizg!

PostNapisane: 16 sie 2018, o 18:58
przez moreWind
Ja pierwsze ślizgi łapałem z instrukorem :)

Re: Nie mogę wejść w slizg!

PostNapisane: 16 sie 2018, o 19:46
przez markiz
Są tacy instruktorzy, którzy oferują całe seminaria, gdzie cały dzień się analizuje temat jak najwcześniejszego wejścia w ślizg, a wieczorem się chla.
Ale takich atrakcji w szkole typu "Surf Fabryka" na kempingu czy w krzakach na półwyspie raczej nie ma.

Z punktu widzenia szkółki, nawet posiadającej konkretnych instruktorów najlepszy klient jest taki, który jedzie od zera, nie idzie mu za dobrze i wydaje dużo pieniądza na polepszenie pływania, będąc na wczasach.
Taki wymagający to już jest gorszy biznes.

Re: Nie mogę wejść w slizg!

PostNapisane: 16 sie 2018, o 21:35
przez krzysiek
Odbiegamy od tematu napewno nie ten sprzęt , postaraj się o trapez i wpinaj się jak najczęściej
Co do instruktorów jest kilku na forum umów się z pewnością postarają się dobrze wykonać swoją pracę.

pozdrawiam

Re: Nie mogę wejść w slizg!

PostNapisane: 17 sie 2018, o 10:38
przez moreWind
Ja znam kilku instruktorów, którzy na prawdę starają się nauczyć. I to raczej oni są namawiami na wieczorne pogaduchy przy browarku. W sumie nie ma nic w tym złego, nieprawda? :)

Re: Nie mogę wejść w slizg!

PostNapisane: 17 sie 2018, o 10:52
przez krzysiek
Prawda

pozdrawiam

Re: Nie mogę wejść w slizg!

PostNapisane: 18 sie 2018, o 06:53
przez yzzi3
Udalo mi sie!! Weszlam w slizg 4 razy, co prawda po kilka sekund, ale i tak bylo bosko!! Wyrywalo mi zagiel z rak, ale postanowilam byc twarda i walczyc z wiatrem.Mami pare odciskow na dloniach, ale co tam odciski jak frajda niesamowita :-)
Trapez juz do mnie jedzie, bede probowac sie wpinac, ale troche cykam,ze pod woda sie nie wypne i spanikuje. Jakies rady? Poza tym jestem mega podjarana, kocham ten sport.Dziekuje chlopaki za wypowiedzi i pozdrawiam :-)

Re: Nie mogę wejść w slizg!

PostNapisane: 18 sie 2018, o 06:59
przez krzysiek
Nie cykaj więcej w trapezie mniej odcisków na ręku powodzenia.

Re: Nie mogę wejść w slizg!

PostNapisane: 18 sie 2018, o 08:42
przez tony
Jak już będziesz leciała do wody (a będziesz nie raz) zawsze staraj się trzymać bom do końca. Kiedy nie masz czasu na reakcję i wypięcie trapezu poprzez tułów będziesz miała w ostateczności możliwość i czas wypiąć się ręką.