Zmień rozmiar tekstu



Windsurfing

Domykanie żagla

Uprawiany na co dzień przez zdecydowaną większość windsurferów.

Re: Domykanie żagla

Postprzez Wojtas » 27 cze 2019, o 22:38

Krystof72 napisał(a):Wojtas, a gdzie i kiedy się można z Tobą umówić (na pływanie, rzecz jasna) ;@)))

Nie żartuj sobie ze mnie.
Na Gardnie masz pełno dobrych windsurferów którzy Ci na pewno pomogą. Tylko po pierwsze rady nie dają nic jeżeli się do nich nie zastosujemy. Po drugie trochę więcej wiary we w własne możliwości i probój realizować to co co inni Ci polecą najlepiej jak możesz.
Takie np wychylenie się do tyłu to w momencie nauki ślizgu wydawało mi się, że jestem prawie nad wodą a tu instruktor mówi mi odchyl się stoisz nad deską i wtedy pomyślałem, że coś tu się nie zgadza. Kilkadziesiąt sekund biłem się z myślami a potem doszedłem do wniosku, że to on jest instruktorem i widzi to lepiej z daleka. Postanowiłem to wykonać mimo, że myślałem, że zaraz będę w wodzie i jakoś na tej jednej jedynej lekcji pływałem w strapach po 20 minutach. Oczywiście kazał mi jeszcze odpadać i myślałem, że odpłynę tak daleko, że potem będę wracał z 0,5 h. I kilka innych podobnych rzeczy które mimo wielkich oporów wewnętrznych zrealizowałem dokładnie tak jak sobie życzył.

Za tę wypowiedź Wojtas otrzymał(a) podziękowania od:
Krystof72 (28 cze 2019, o 07:33)
Wojtas

-#6
 
Posty: 1957
Dołączył(a): 20 maja 2008, o 01:30

Podziękowania:
Rozdane: 27
Otrzymane: 239

Re: Domykanie żagla

Postprzez Wojtas » 27 cze 2019, o 22:49

krzysztof2 napisał(a):Rozumiem ze przy przyspieszeniu oslabnie napór na zagiel bo wiatr wyostrzy. I trzeba dobrać żagiel zwisajac na trapezie.
Ja obserwuje zjawisko odwrotne, wybierając żagiel zwalniam i wydaje mi się ze zagiel mnie nie utrzyma chociaż teoretycznie powinien przy 4bf, 8m2 o 74kg.

Musi utrzymać - już przy 2 bft praktycznie da się płynąć będąc odchylonym lekko na nawietrzną.
Przyczyny mogą być albo po stronie sprzętu typu fatalny trym żagla albo co bardziej prawdopodobne w technice płynięcia. Trudno tylko z tego co napisałeś stwierdzić na pewno co jest nie tak. Jako najbardziej prawdopodobne przyczyny to zbytnie obciążenie rufy ze strachu przed katapą i "zaoranie wody" zagłębioną rufą
i druga to też trochę psychika boimy się że wpadniemy i przyciągamy się do bomu. Ręce wyprostowane rozstawione na szerokość barków i wyprostowany tułów to taki kanon przy wchodzeniu w ślizg. Mogą być jeszcze inne przyczyny ale nie widziałem zjawiska i mam tylko jedną daną, że zwalniasz po przyspieszeniu i dobraniu żagla. Standardowo powoduje to następne przyspieszenie.
Wojtas

-#6
 
Posty: 1957
Dołączył(a): 20 maja 2008, o 01:30

Podziękowania:
Rozdane: 27
Otrzymane: 239

Re: Domykanie żagla

Postprzez markiz » 28 cze 2019, o 09:10

Mam problem z balastowaniem w trapezie przez co nie dociążam stopy masztu co skutkuje ze wejście e ślizg kończy się tańczeniem dziobu.
Wydaje mu się ze się wykopyrtne do tyłu bo zagiel mnie nie utrzyma. Podpytywałem kolegów w odpowiedzi zawsze słyszę powieś się na bomie to obciązysz przód


Rozumiem ze przy przyspieszeniu oslabnie napór na zagiel bo wiatr wyostrzy. I trzeba dobrać żagiel zwisajac na trapezie.
Ja obserwuje zjawisko odwrotne, wybierając żagiel zwalniam i wydaje mi się ze zagiel mnie nie utrzyma chociaż teoretycznie powinien przy 4bf, 8m2 o 74kg.


Dobieraj, najwyżej się wykopyrtniesz do tyłu - to nie boli :lol:
Trym całości zestawu może być nie do końca dobry do warunków. Pokombinuj z ustawieniem palety.

Ja mam często podobny problem, szczególnie w warunkach kiedy jest zafalowanie i nierówno wieje.
Wiatr w jednej chwili jest za słaby, a za moment jestem przeżaglowany, co skutkuje właśnie takimi sytuacjami, że raz nie mam się na czym zwiesić, a za chwilę muszę się zapierać o dechę żeby mnie nie wykatapiło.

4 bf, szczególnie niższy-średni zakres to tak naprawdę warunki graniczne, nawet dla ridera o takiej wadze i na 8 m żaglu, także ciężko bywa z odpalaniem.

Trzeba po prostu obserwować co się do nas zbliża i reagować. Idzie szkwał - wybierasz ile wlezie, jest dół - delikatnie odpuszczasz. Niby takie trywialne, podstawowe zagadnienie, ale łatwo w ferworze walki o tym zapomnieć.

Druga sprawa jest decha, na której płyniesz, bo o tym nie wspomniałeś.
markiz

-#4
 
Posty: 451
Dołączył(a): 13 maja 2016, o 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Podziękowania:
Rozdane: 5
Otrzymane: 35

Re: Domykanie żagla

Postprzez krzysztof2 » 28 cze 2019, o 11:59

Będę próbował.
Po analizie myślę że plywam na kursach zbytnio baksztagowych i stąd czuję duże obciążenie na rekach a z powodu zawirowań zagiel nie ma ciągu i deska nie przyspiesza. Później gwałtownie wybieram co jeszcze bardziej osłabia ciąg w żaglu. Dzięki za rady, spróbuję naśladować kolegów.
krzysztof2

-#0
 
Posty: 39
Dołączył(a): 18 gru 2017, o 10:06

Podziękowania:
Rozdane: 9
Otrzymane: 0

Re: Domykanie żagla

Postprzez Fragi » 28 cze 2019, o 14:23

A ja ostatnio zauważyłem że w slizgu Żagiel ustawia się sam względem wiatru pozornego. Jeśli wiatr jest silny, a deska nie osiąga odpowiednio dużej prędkości (bo np zielsko na finie, albo strach przed jeszcze większą prędkością) to Żagiel mi się luzuje, a jak chcę go na siłę domykać to czuję potężną siłę na tylnej ręce. Wpierw muszę bardziej złożyć się nad wodą, deska przyspiesza i Żagiel sam się domyka bez oporu.
Jedna sprawa to czy deska może jeszcze szybciej płynąć i czy chcę tak ryzykować.
Druga to czy najmocniejsze szkwaly nie przekraczają możliwości danego żagla, wychodzi to zwłaszcza na małych jeziorach. Jeśli kondycyjnie/mentalnie nie jestem w stanie ich przekuć w szybkość deski to naturalnie Żagiel odpuszcza(wiatr pozorny bardziej od połówki).
Fragi
Avatar użytkownika
Fragi

-#2
 
Posty: 108
Dołączył(a): 6 wrz 2017, o 07:51
Lokalizacja: Gdańsk

Podziękowania:
Rozdane: 1
Otrzymane: 4
Wiek: 47

Re: Domykanie żagla

Postprzez Wojtas » 28 cze 2019, o 15:30

krzysztof2 napisał(a):Będę próbował.
Po analizie myślę że plywam na kursach zbytnio baksztagowych i stąd czuję duże obciążenie na rekach a z powodu zawirowań zagiel nie ma ciągu i deska nie przyspiesza. Później gwałtownie wybieram co jeszcze bardziej osłabia ciąg w żaglu. Dzięki za rady, spróbuję naśladować kolegów.

To też może być. Hals powinno się zaczynać z żaglem maksymalnie otwartym i potem dobierać. W zasadzie to może nie problem z baksztagiem a ze zbyt wybranym żaglem co w zasadzie jest jednoznaczne. poza tym rzeczywiście na polówce łatwiej zaczynać i jest to najlepszy kurs do startu a baksztag potrzebny jest przy wiatrach marginalnych gdy polówka do ślizgu nie wystarcza. Wprawiony windsurfer inicjuje ślizg jedynie przez obciążenie bomu przez trapez jeżeli warunki na to pozwalają. Umiejętność obciążenia żagla jest taką podstawą zaawansowanego windsurfera. Dzięki temu ratujemy się przed przewrotkami i wykorzystujemy to dla równowagi we wszystkich manewrach nawet takich jak sztag, start z plaży, z wody, rufa i wielu innych. Windsurferzy którzy zaczęli pływać w strapsach nagle przewracają się znacznie rzadziej i nie tylko strapsy są tego przyczyną ale włąśnie to że potrafią pracować żaglem i utrzymać równowagę w zwisie a nie stojąc na desce.
Z tej przyczyny też uważam, że nauka pływeania na desce rozpoczęta wg starej szkoły od utrzymania równowagi bez żagla jest krokiem do tyłu. Tak samo pływanie na zbyt małej desce na początku skłania nas do poświęcania nadmiernej uwagi równowadze statycznej bez uwzględniania innych uwarunkowań. No i następną konsekwencją jest stosowanie jak największych żagli na początek na ile się da. Bo jak wyczuć równowagę skoro żagielek mamy mikro. Dla mnie żagiel 8m był przełomem.
Wojtas

-#6
 
Posty: 1957
Dołączył(a): 20 maja 2008, o 01:30

Podziękowania:
Rozdane: 27
Otrzymane: 239

Re: Domykanie żagla

Postprzez markiz » 29 cze 2019, o 11:47

Co to za stara szkoła w której stosowali metodę równowagi bez żagla ? Uczyli równowagi na samej desce bez pednika ? Toz to inna dyscyplina :mrgreen:
markiz

-#4
 
Posty: 451
Dołączył(a): 13 maja 2016, o 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Podziękowania:
Rozdane: 5
Otrzymane: 35

Re: Domykanie żagla

Postprzez moreWind » 30 cze 2019, o 10:03

Tak zaczynają kurs wind w każdej szkółce. Moim zdaniem strata czasu i wyciąganie kasy od kursantów.
Starboard Futura 141, Carve 141 / HiFly 105
Severne: Turbo 9.2/Overdrive 7/Reflex 6.2/Ncx 7,0 i 5,5
Challenger Aero 7.8, Goya Mark 6,2 (do sprzedania)
moreWind

-#5
 
Posty: 926
Dołączył(a): 14 mar 2017, o 15:59

Podziękowania:
Rozdane: 19
Otrzymane: 54

Re: Domykanie żagla

Postprzez markiz » 30 cze 2019, o 20:47

Wam chodzi o jakieś manewry sama deska bez podpiętego pednika czy pływanie w te i na zad z małym żagielkiem?
markiz

-#4
 
Posty: 451
Dołączył(a): 13 maja 2016, o 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Podziękowania:
Rozdane: 5
Otrzymane: 35

Re: Domykanie żagla

Postprzez Wojtas » 11 lip 2019, o 00:00

Niektórzy uważają, że początkującego należy postawić na desce bez żagla i najczęściej niezbyt wypornej. Tak go katują z godzinę i nic to nie przynosi. No chyba że jest to w szkółce to przynosi kasę właścicielowi i instruktorowi. ;-)
Wojtas

-#6
 
Posty: 1957
Dołączył(a): 20 maja 2008, o 01:30

Podziękowania:
Rozdane: 27
Otrzymane: 239

Re: Domykanie żagla

Postprzez markiz » 11 lip 2019, o 11:36

Już lepiej by było postawić na brzegu z żaglem, bez deski.
markiz

-#4
 
Posty: 451
Dołączył(a): 13 maja 2016, o 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Podziękowania:
Rozdane: 5
Otrzymane: 35

Re: Domykanie żagla

Postprzez krzysztof2 » 16 wrz 2019, o 14:29

Kurczę nadal mam kłopot z wychyleniem w trapezie. Ostatnio obserwuje takie zjawisko: wchodze w ślizg, dalej troche mało panuje bo nie potrafię wejść w strapy i prostuje sylwetke do pionu bo trapez mi się sam wyczepia.
krzysztof2

-#0
 
Posty: 39
Dołączył(a): 18 gru 2017, o 10:06

Podziękowania:
Rozdane: 9
Otrzymane: 0

Re: Domykanie żagla

Postprzez moreWind » 16 wrz 2019, o 19:26

Ostatnio jeden instruktor tłumaczył dziewczynie jak ma wykonać dany manewr kilķa minut, nie załapała. Podpłynąłem do niej i powiedziałem co robi źle w trzech zdaniach. Od razu załapała :). Niestety na ogół najlepiej poprawić kogoś na żywca.
Starboard Futura 141, Carve 141 / HiFly 105
Severne: Turbo 9.2/Overdrive 7/Reflex 6.2/Ncx 7,0 i 5,5
Challenger Aero 7.8, Goya Mark 6,2 (do sprzedania)
moreWind

-#5
 
Posty: 926
Dołączył(a): 14 mar 2017, o 15:59

Podziękowania:
Rozdane: 19
Otrzymane: 54

Re: Domykanie żagla

Postprzez Wojtas » 17 wrz 2019, o 19:11

W takim wypadku najlepiej przeczytać co się da o wchodzeniu w ślizg i pozycji na halsie i weryfikować punkt po punkcie. Ty masz więcej danych a nam trochę tego brakuje. Trapez nie wyczepia się sam tylko my albo za szeroko łapiemy bom a najczęściej nie pilnujemy aby ręce były wyprostowane (wyprostowane ręce na szerokości barków to typowe zalecenie przy wchodzeniu w ślizg). Takie wyczepianie często się zdarza po krótkiej nawet przerwie w pływaniu i silnym wietrze. Trochę czasu na wodzie i przechodzi. Łapiemy luz i nie wciągamy się na silę na deskę.
Zobacz swój opis
krzysztof2 napisał(a):dalej trochę mało panuje bo nie potrafię wejść w strapy
dlaczego co się dzieje
krzysztof2 napisał(a):prostuje sylwetke do pionu bo trapez mi się sam wyczepia
co się dzieje że się wyczepia
jakie są zjawiska dodatkowe czy deska np tańczy itp.
To jest między innymi przyczyną dlaczego na razie sam musisz to rozwiązywać. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Wojtas

-#6
 
Posty: 1957
Dołączył(a): 20 maja 2008, o 01:30

Podziękowania:
Rozdane: 27
Otrzymane: 239

Re: Domykanie żagla

Postprzez moreWind » 17 wrz 2019, o 19:22

Mało kto przywiązuje wagę do linek trapezowych. Ostatnio zacząłem pływać na linkach severne. Potem do najmniejszego żagla użyłem innego bomu z linkami mystica. Bez przerwy mi spadały z haka, a linki severne są zawsze tam gdzie mają być.
Starboard Futura 141, Carve 141 / HiFly 105
Severne: Turbo 9.2/Overdrive 7/Reflex 6.2/Ncx 7,0 i 5,5
Challenger Aero 7.8, Goya Mark 6,2 (do sprzedania)
moreWind

-#5
 
Posty: 926
Dołączył(a): 14 mar 2017, o 15:59

Podziękowania:
Rozdane: 19
Otrzymane: 54

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Freeride

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

hydrosfera.pl
surfoteka.pl
modernsport.pl
cron