Zmień rozmiar tekstu



Windsurfing

Ustawienie strapów

Uprawiany na co dzień przez zdecydowaną większość windsurferów.

Re: Ustawienie strapów

Postprzez jofa » 4 kwi 2017, o 14:38

Miałem kiedyś to samo, nie wiedziałem dlaczego po 2-3 halsach w ślizgu zaczynają mnie boleć ręce w łokciach. Po każdym pływaniu w nocy nie wiedziałem co zrobić z rękami. Skracałem linki bo myślałem że mam za długie,w slizgu często wypinałem sie z trapezu. Wymyśliłem sobie ćwiczenie: w ślizgu trzymam bom 2 palcami(kciuk i wskazujący) każdej ręki. Czyli maksymalnie powiesiłem się na trapezie a ręce tylko do korekty-pomogło, bo okazało sie że nie pływałem prawidłowo w trapezie tylko asekuracyjnie na rekach. Teraz zdarza mi się też tak pływać ale tylko w sytuacji jak słabo wieje i nie mogę się dobrze powiesić bo przeciagnę pędnik na swoją stronę a pozycja jest bardziej wyprostowana.
jest trochę tego !
Avatar użytkownika
jofa

-#6
 
Posty: 2142
Dołączył(a): 1 wrz 2012, o 20:10

Podziękowania:
Rozdane: 79
Otrzymane: 143

Re: Ustawienie strapów

Postprzez dudsik » 4 kwi 2017, o 17:26

musisz ładnie uśmiechać się, tak jak pani na tym filmiku (https://www.youtube.com/watch?v=WUTZxlqZZ38&t=45s) i będzie wszystko dobrze :)
Rocket 135, Gator 6.0, Oxygen 7.3, Switchblade 8.5

Za tę wypowiedź dudsik otrzymał(a) podziękowania od:
jim (5 kwi 2017, o 09:20)
Avatar użytkownika
dudsik

-#3
 
Posty: 227
Dołączył(a): 6 sie 2012, o 21:05
Lokalizacja: Zakopane

Podziękowania:
Rozdane: 46
Otrzymane: 14
Wiek: 37

Re: Ustawienie strapów

Postprzez alus » 4 kwi 2017, o 19:37

Krystof72 napisał(a):a podczas płynięcia okazuje się, że same mi spadają (np. podczas jakiegoś niewielkiego hopsa), bo są za długie...
Bo za blisko jestem bomu? Fakt - zdarza mi się to, gdy asekuracyjnie, przy większej prędkości trzymam się pędnika :@)))


Bo nie wisisz na trapezie, tylko na rękach
alus

-#3
 
Posty: 365
Dołączył(a): 27 sie 2015, o 17:31
Lokalizacja: Reda

Podziękowania:
Rozdane: 11
Otrzymane: 12
Wiek: 31

Re: Ustawienie strapów

Postprzez gavin » 5 kwi 2017, o 09:16

Krystof72 napisał(a):Jeśli chodzi o zbyt szybkie (przy zbyt niskiej prędkości) wchodzenie w kapcie, to (Gavin) chyba nie to - są na filmikach asy, co pływają w strapach już przy nabieraniu prędkości... No chyba, że to wyższa szkoła jazdy?


Nie to nie kwestia asów, jak jestem mocno przeżaglowany to zdarza mi się wsadzić najpierw tylną nogę do strapa, jeszcze bez ślizgu. Ale to jest wtedy kiedy mam mocno za dużo żagla i jak tylko minimalnie wybiorę to odpalam.

Daleko mi do asa ;)
Starboard iSONiC 122, F2 Stoke 115 | Ezzy Cheetah 8.5, Ezzy Lion 9.5, NorthSails Natural 6.6
Avatar użytkownika
gavin

-#moderator
 
Posty: 1550
Zdjęcia: 5
Dołączył(a): 18 maja 2010, o 09:39
Lokalizacja: Czeladź

Podziękowania:
Rozdane: 87
Otrzymane: 116
Wiek: 39

Re: Ustawienie strapów

Postprzez ZiomEkk_ » 5 kwi 2017, o 10:19

Ja, ostatnio (2 pływania) zacząłem wcześniej wsadzać tylna nogę w strapa. Gdy widzę że idzie dobry szkwał, wpinam się w trapez, zwieszam się na nim z prostą przednia noga, tylna ugieta. Gdy deska przyspiesza i zaczyna się ślizgać to wkładam przednia nogę do strapa równocześnie podnosząc pozycję i wychylajac się na nawietrzna. Chwilę później wsadzam tylna jeszcze zanim deska rozpędzi się na amen. Oczywiście ciągle wisze w trapezie.

Póki co wychodzi mi to w miarę dobrze na lewym halsie, na prawym mam gorzej bo lewa noga trudniej mi trafić w strapa tylnego :p


Wojtas, robię to dobrze? :D
Deski: RRD XFire 129, Starboard iSonic 107, Tabou Rocket 135l
Żagle: Challenger Sails Aero+ 9.8, Loftsails Switchblade 8.5, Loftsails Switchblade 6.8
Avatar użytkownika
ZiomEkk_

-#4
 
Posty: 683
Dołączył(a): 26 sty 2014, o 20:12
Lokalizacja: Bytom

Podziękowania:
Rozdane: 100
Otrzymane: 40
Wiek: 24

Re: Ustawienie strapów

Postprzez andrzy » 5 kwi 2017, o 11:33

To wchodzenie w strapy jest bardzo różne. Często decydujące są warunki na jeziorze. Mi zdarza się wyjść ze ślizgu i nie wyciągać stóp ze strapów bo widzę nadchodzący szkwał i za parę sekund znowu jestem w ślizgu a nogi ciągle w strapach.
Przy porywistych większych wiatrach jak nie włożę nóg w strapy przed nadchodzącym szkwałem i jak mnie porwie, to już zapomnij o wkładaniu, faliska i prędkość powodują duże ryzyko katapy a stopy w takich warunkach nie w strapach to też śmierć w oczach.
W takich cięższych warunkach ważne jest opanowanie wchodzenia w strapy momentalnie - przednia i tylna raz za razem jeszcze na granicy ślizgu.
W równym wietrze lub łagodnie przyspieszającym wchodzę w strapy tradycyjnie zwieszony na trapezie jak się wchodzi w kapcie wstając rano z łózka. ;-)
andrzy

-#4
 
Posty: 732
Dołączył(a): 1 gru 2009, o 17:13
Lokalizacja: Nowy Tomyśl Wlkp.

Podziękowania:
Rozdane: 27
Otrzymane: 72

Re: Ustawienie strapów

Postprzez alus » 5 kwi 2017, o 15:45

andrzy napisał(a):Przy porywistych większych wiatrach jak nie włożę nóg w strapy przed nadchodzącym szkwałem i jak mnie porwie, to już zapomnij o wkładaniu, faliska i prędkość powodują duże ryzyko katapy a stopy w takich warunkach nie w strapach to też śmierć w oczach.


Ja jak jestem mocno przeżaglowany, zwieszam się na bomie na rękach, wsadzam przednią, prawdopodobnie kończąc wsadzać przednią stopę tylna też już jest w strapie i dopiero wtedy trapez, nie zaliczysz w ten sposób katapy, bo nie będąc w trapezie, w razie nagłego dużego szkwału jedynie cię otworzy, przy zafalowaniu jest podobnie, a jeżeli chodzi o warunki słabo wiatrowe, to raczej najpierw trapez, ewentualnie przednia noga i później tylna.
alus

-#3
 
Posty: 365
Dołączył(a): 27 sie 2015, o 17:31
Lokalizacja: Reda

Podziękowania:
Rozdane: 11
Otrzymane: 12
Wiek: 31

Re: Ustawienie strapów

Postprzez Wojtas » 5 kwi 2017, o 18:00

Krystof72 napisał(a):A jeszcze dopytam o długość linek, bo nikt z uprzejmych nie zauważył ;@)
Czemu tak mam, że wpięcie wiąże się z podskakiwaniem, wchodzeniem na krzesło itp (bo linki są za krótkie), a podczas płynięcia okazuje się, że same mi spadają (np. podczas jakiegoś niewielkiego hopsa), bo są za długie...

Może nikt nie zauważył ale ręce miałeś trzymać proste i na szerokości barków. Pisałem o tym w pierwszym poście w tym temacie. Jest to niezbędne do dociążenia pędnika. To jest taki odruch, że się przyciągamy jak coś się dzieje. Im dłużej pływasz to przechodzi. Ale lepiej zwrócić na to uwagę. Może dobrze, że sam to napisałeś bo to jest niezbity dowód na to że stoisz na desce a nie wisisz na trapezie. Twój ciężar jest przenoszony w zbyt dużym stopniu przez nacisk stop na deskę i dlatego tak się dzieje. Sam teraz widzisz jak ważny jest każdy szczegół nawet to że masz się patrzeć w kierunku w którym płyniesz bo wtedy masz inną postawę.
A wracając do linek trapezowych to najlepiej kieruj się starą zasadą, że jak trzymasz bom dłonią nachwytem to linka ma być założona akurat za łokieć.

Za tę wypowiedź Wojtas otrzymał(a) podziękowania od:
Krystof72 (5 kwi 2017, o 18:38)
Wojtas

-#6
 
Posty: 2047
Dołączył(a): 20 maja 2008, o 01:30

Podziękowania:
Rozdane: 27
Otrzymane: 248

Poprzednia strona

Powrót do Freeride

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

hydrosfera.pl
surfoteka.pl
modernsport.pl