Zmień rozmiar tekstu



Windsurfing

pływanie na małej desce

Uprawiany na co dzień przez zdecydowaną większość windsurferów.

pływanie na małej desce

Postprzez Wojciechu » 18 cze 2016, o 09:54

Cześć,
Wczoraj pierwszy raz pływałem na swojej małej desce tj kode 94l ( ważę 81kg ) i poczułem, jakby to było coś zupełnie nowego w porównaniu do pływania na futurze 122l.
W związku z tym chciałbym się zapytać, na co trzeba zwracać uwagę mocniej niż na większych deskach?
a to moje obserwacje:
obserwowałem paru dobrze pływających windsurferów i zauważyłem, że gdy słabiej wieje to "dozwolone" jest stawianie stopy przed masztem - czy faktycznie mam też tak pływać, czy lepiej w inny sposób kombinować, żeby rufa nie szła pod wodę?
udało mi się wejść w strapy i utrzymać ślizg ( nieporównywalnie lepsze uczucie od ślizgania na większym zestawie) - cały czas trzeba wisieć na trapezie, odciążając nogi, zgadza się? Wcześniej traciłem ślizg bo właśnie za bardzo miałem je obciążone.
Czy jest możliwe wyciągnięcie żagla za fał? osobiście mi się nie udało, ale zastanawiam się, czy pozostaje coś poza modleniem się, gdy wiatr trochę klapnie? :mrgreen: tu chyba warto dodać o poluzowaniu żagla po bomie, żeby w razie czego więcej łapał.

Jakie macie dla mnie rady?

Pierwsze dwa halsy czułem się bardzo niepewnie, nie odpływałem za daleko od brzegu, później trochę nabrałem pewności i odpływałem. Generalnie licząc czas, to pewnie więcej siedziałem w wodzie niż pływałem, ale było warto :D z czasem będzie lepiej, a teraz jestem mocno zajarany i nie mogę się doczekać kolejnego warunku na mniejszy zestaw :)
Starboard Futura 122l, Kode 94l
Gaastra GTX Race 8.5, North Sails Curve 6.4, Duke 5.4
Avatar użytkownika
Wojciechu

-#2
 
Posty: 101
Dołączył(a): 29 sie 2011, o 08:27
Lokalizacja: Wrocław / Lubikowo

Podziękowania:
Rozdane: 11
Otrzymane: 7
Wiek: 27

Re: pływanie na małej desce

Postprzez andrzy » 18 cze 2016, o 14:25

Dobry temat. Mam kolegów po "fachu" którzy nawet posprzedawali deski powyżej 100L i teraz pływają rzadziej na mocniejszych wiatrach ale przyjemności dwa razy więcej.
Czy to tak, że jakość kosztem ilości?
andrzy

-#4
 
Posty: 729
Dołączył(a): 1 gru 2009, o 17:13
Lokalizacja: Nowy Tomyśl Wlkp.

Podziękowania:
Rozdane: 27
Otrzymane: 72

Re: pływanie na małej desce

Postprzez kosmita » 18 cze 2016, o 17:26

Andrzy, zdecydowanie tak :)

Wojciechu, na co zwracać uwagę:
- deska skręca dużo chętniej, więc wszystko dzieje się szybciej
- lepiej robić rufy niż sztagi
- tak naprawdę, to jeszcze nie jest mała deska, ale generalnie warto mieć obniżoną pozycję, bo deska bardziej skokowo przechodzi w ślizg i zbyt wyprostowana pozycja często kończy się katapą
- stopę przed masztem można stawiać, jak płyniesz nieślizgowo to ważne, żeby deska była równo obciążona, płynęła "płasko", pamiętaj o przenoszeniu ciężaru ciała na stopę masztu przez bom
- spokojnie da się wyciągnąć żagiel za sznurek na takiej desce, ale jak wieje, to szybciej i przyjemniej robić starty z wody.
- jak już lecisz z żaglem do wody, to trzymaj bom do końca :) - to niezależnie od rozmiaru sprzętu

Jak masz jakieś pytania to pytaj, takie ogólne porady nie przychodzą mi do głowy za bardzo
"Pod koniec życia wygrywa ten chłopiec, który zgromadził najwięcej zabawek"

Za tę wypowiedź kosmita otrzymał(a) podziękowania od:
jim (22 cze 2016, o 08:05)
Avatar użytkownika
kosmita

-#moderator
 
Posty: 2583
Zdjęcia: 2
Dołączył(a): 10 mar 2009, o 16:45
Lokalizacja: płock/wwa

Podziękowania:
Rozdane: 28
Otrzymane: 113

Re: pływanie na małej desce

Postprzez markiz » 18 cze 2016, o 20:29

andrzy napisał(a):Dobry temat. Mam kolegów po "fachu" którzy nawet posprzedawali deski powyżej 100L i teraz pływają rzadziej na mocniejszych wiatrach ale przyjemności dwa razy więcej.
Czy to tak, że jakość kosztem ilości?


Podepnę się pod temat ze swoimi pytaniami :)

Mówiąc "mocniejsze wiatry" co masz na myśli w węzłach. I jaki jest to akwen, na którym ci koledzy pływają?
Jakie są to dechy i jak dużych pędników używają ci ludzie?

Tak pytam, bo temat 100 litrów minus to jest coś czego nie próbowałem, a chęć jest jeno nie wiem w jakich warunkach można z czymś takim wystąpić na wodę :)
markiz

-#4
 
Posty: 475
Dołączył(a): 13 maja 2016, o 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Podziękowania:
Rozdane: 5
Otrzymane: 36

Re: pływanie na małej desce

Postprzez Wojciechu » 18 cze 2016, o 20:37

Andrzy, ja pływam na śródlądziu więc o warunkach na mniejszą deskę mogę najczęściej pomarzyć, dlatego zostawiam większy sprzęt, każde pływanie sprawia mi radość :)

kosmita napisał(a):Andrzy, zdecydowanie tak :)

Wojciechu, na co zwracać uwagę:
- deska skręca dużo chętniej, więc wszystko dzieje się szybciej
- lepiej robić rufy niż sztagi
- tak naprawdę, to jeszcze nie jest mała deska, ale generalnie warto mieć obniżoną pozycję, bo deska bardziej skokowo przechodzi w ślizg i zbyt wyprostowana pozycja często kończy się katapą
- stopę przed masztem można stawiać, jak płyniesz nieślizgowo to ważne, żeby deska była równo obciążona, płynęła "płasko", pamiętaj o przenoszeniu ciężaru ciała na stopę masztu przez bom
- spokojnie da się wyciągnąć żagiel za sznurek na takiej desce, ale jak wieje, to szybciej i przyjemniej robić starty z wody.
- jak już lecisz z żaglem do wody, to trzymaj bom do końca :) - to niezależnie od rozmiaru sprzętu

Jak masz jakieś pytania to pytaj, takie ogólne porady nie przychodzą mi do głowy za bardzo

1. Zauważyłem to, świetne uczucie :) skoki będą łatwiejsze i bardziej kontrolowane ( to pewnie już przy kolejnym pływaniu ).
2. To dobra rada. Ostatnio wyszła mi pierwsza rufa w ślizgu z wyjściem w takim półślizgu, ale to na futurze 122. Na Kode bez ślizgu próbowałem i jedno i drugie - jeden sztag ustałem, resztę za to źle wpadłem, a rufy starałem się przetrzymać na clew first i w tym momencie jakoś ciąg siadał i wpadałem, natomiast w większości przypadków miałem dobre ustawienie do startu z wody.
3. Katapy jeszcze nie miałem na szczęście. Mam wrażenie, że na większej desce z tym samym duke'iem 5.4 czułbym się mniej komfortowo, bardziej by mnie rwało do katapy, a na mniejszej to deska szybciej reaguje na gwałtowny podmuch i zamiast wyrwać mnie, to deska sama wyrywa do przodu. To możliwe, czy po prostu za słaby był szkwał żebym mógł porównać obie sytuacje? :P
Z wejściem w ślizg miałem też sytuację, że dziób mi zarył w wodę ( a dopiero co sie ucieszyłem, że wyszedłem z wody po paru chwilach prób :D ) - zdziffko bo na futurze nigdy tak mi się nie zdarzyło, a dodatkowo trzeba dociskać, żeby dziób szedł płasko.
4. No właśnie. Pracuję nad tym balansem, pod koniec pływania szło mi już lepiej. Generalnie gdy się zwiesiłem, to w ślizgu było mi o wiele wygodniej niż na dużej desce :)
5. W takim razie muszę spróbować, żeby w krytycznej sytuacji się nie nawiosłować.
6. To już mnie ( może raczej sprzęt ;) ) uratowało.

Warto spróbować podpiąć 6.4 czy to zły pomysł ?
Starboard Futura 122l, Kode 94l
Gaastra GTX Race 8.5, North Sails Curve 6.4, Duke 5.4
Avatar użytkownika
Wojciechu

-#2
 
Posty: 101
Dołączył(a): 29 sie 2011, o 08:27
Lokalizacja: Wrocław / Lubikowo

Podziękowania:
Rozdane: 11
Otrzymane: 7
Wiek: 27

Re: pływanie na małej desce

Postprzez kosmita » 18 cze 2016, o 21:04

Ad.5 Spokojnie dasz radę, to jest tylko kwestia opanowania i płynnych ruchów.

Znajomy podpinał do Kode'a 94 6.4, ale wg mnie 5.8-5.9 to maks co warto zakładać, a najlepiej takie deski działają z 5.0-5.4
"Pod koniec życia wygrywa ten chłopiec, który zgromadził najwięcej zabawek"
Avatar użytkownika
kosmita

-#moderator
 
Posty: 2583
Zdjęcia: 2
Dołączył(a): 10 mar 2009, o 16:45
Lokalizacja: płock/wwa

Podziękowania:
Rozdane: 28
Otrzymane: 113

Re: pływanie na małej desce

Postprzez andrzy » 18 cze 2016, o 22:09

markiz napisał(a):Mówiąc "mocniejsze wiatry" co masz na myśli w węzłach. I jaki jest to akwen, na którym ci koledzy pływają?
Jakie są to dechy i jak dużych pędników używają ci ludzie?


- od 5 bft (węzły 16-21),
- pędniki 4-6m2
- dechy osiemdziesięcio - dziewiędziesiecio kilku litrowe,
- akweny nadmorskie najlepsze ale i na śródlądziu potrafi nieźle powiać - Żnin, od czasu do czasu Zbąszyń.

andrzy » wczoraj, o 21:54
Na zbąszyńskim kilkunastu riderów serfowało w wietrze przekraczającym w szkwałach 110km/h. To jedno z mocniejszych pływań jakie zdarzają się nieczęsto. Deski 80L i żagle 4-5m2 dominowały. Miło było popatrzeć na wyczyny chłopaków. :-D

Wojciechu napisał(a):Andrzy, ja pływam na śródlądziu więc o warunkach na mniejszą deskę mogę najczęściej pomarzyć, dlatego zostawiam większy sprzęt, każde pływanie sprawia mi radość :)


Tak jest i ja tak myślę, duża decha 124L zostaje a około 90L jak mocniej powieje.

Za tę wypowiedź andrzy otrzymał(a) podziękowania od:
markiz (19 cze 2016, o 00:00)
andrzy

-#4
 
Posty: 729
Dołączył(a): 1 gru 2009, o 17:13
Lokalizacja: Nowy Tomyśl Wlkp.

Podziękowania:
Rozdane: 27
Otrzymane: 72

Re: pływanie na małej desce

Postprzez markiz » 19 cze 2016, o 00:08

andrzy napisał(a):
- od 5 bft (węzły 16-21),
- pędniki 4-6m2
- dechy osiemdziesięcio - dziewiędziesiecio kilku litrowe,
- akweny nadmorskie najlepsze ale i na śródlądziu potrafi nieźle powiać - Żnin, od czasu do czasu Zbąszyń.




Mówiąc nadmorskie chodzi Ci o półwysep? Czy Rewa/Sopot też wchodzi w grę na tym sprzęcie?
markiz

-#4
 
Posty: 475
Dołączył(a): 13 maja 2016, o 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Podziękowania:
Rozdane: 5
Otrzymane: 36

Re: pływanie na małej desce

Postprzez Wojciechu » 19 cze 2016, o 07:02

markiz napisał(a):
andrzy napisał(a):
- od 5 bft (węzły 16-21),
- pędniki 4-6m2
- dechy osiemdziesięcio - dziewiędziesiecio kilku litrowe,
- akweny nadmorskie najlepsze ale i na śródlądziu potrafi nieźle powiać - Żnin, od czasu do czasu Zbąszyń.




Mówiąc nadmorskie chodzi Ci o półwysep? Czy Rewa/Sopot też wchodzi w grę na tym sprzęcie?


Wszędzie mniejsza deska Ci się przyda ;) na śródlądziu będzie mniej pływania, ale jest parę dni w roku na taki zestaw :) Ja na przykład pływam na Mietkowie na dolnym śląsku, nie żałuję, że kupiłem, wszyscy znajomi też mają mniejsze zestawy, większość przyjeżdża dopiero gdy wieje na mniejszy zestaw :)
Starboard Futura 122l, Kode 94l
Gaastra GTX Race 8.5, North Sails Curve 6.4, Duke 5.4
Avatar użytkownika
Wojciechu

-#2
 
Posty: 101
Dołączył(a): 29 sie 2011, o 08:27
Lokalizacja: Wrocław / Lubikowo

Podziękowania:
Rozdane: 11
Otrzymane: 7
Wiek: 27

Re: pływanie na małej desce

Postprzez fakamaka » 20 cze 2016, o 23:27

Aloha.
Ja do mojego 105l. fanatika przy mojej >90kg masie nie raz zapinałem 7,4 i pięknie to idzie, a przynajmniej nie stresuję się jak dziura wypadnie albo warunki graniczne. Radość z pływania na tej desce jest na tyle duża, że o ile będzie wiało ślizgowo to wolę 105 zapinać do 7,4 niż 5,4 do 140l ;).
A co ro wyższości ruf nad sztagami - tu się nie zgodzę. Łatwiej opanować sztagi na małej desce i nie traci się wysokości ;). W zasadzie robiąc szybki sztag i szybko odpalając udaję się wracać często równie szybko a oszczędza się kilkanaście metrów wysokości a jak rufy nie utrzymasz to jeszcze więcej. Wyobraź sobie jak wieje tak naprawdę mocno jak się pływa na 75 litrach! Wtedy zaczyna się jazda! Szkoda, że takich dni we w miarę ciepłym sezonie nie ma za wiele ...
P

Za tę wypowiedź fakamaka otrzymał(a) podziękowania od:
maciekburek (2 lip 2017, o 17:38)
fakamaka

-#1
 
Posty: 84
Dołączył(a): 9 wrz 2011, o 07:52

Podziękowania:
Rozdane: 0
Otrzymane: 3

Re: pływanie na małej desce

Postprzez Centrifugal » 21 cze 2016, o 15:43

Mniejszy zestaw jest dobry, przydaje się czasami (nie za często co prawda, ale zawsze te kilkanaście dni można popływać na nim).
Centrifugal

-#0
 
Posty: 2
Dołączył(a): 3 cze 2016, o 12:13

Podziękowania:
Rozdane: 0
Otrzymane: 0

Re: pływanie na małej desce

Postprzez kosmita » 21 cze 2016, o 19:21

fakamaka napisał(a):Aloha.
Radość z pływania na tej desce jest na tyle duża, że o ile będzie wiało ślizgowo to wolę 105 zapinać do 7,4 niż 5,4 do 140l ;).

Najlepiej zapinać 5.4 do 105

fakamaka napisał(a):Aloha.
A co ro wyższości ruf nad sztagami - tu się nie zgodzę. Łatwiej opanować sztagi na małej desce i nie traci się wysokości ;). W zasadzie robiąc szybki sztag i szybko odpalając udaję się wracać często równie szybko a oszczędza się kilkanaście metrów wysokości a jak rufy nie utrzymasz to jeszcze więcej. Wyobraź sobie jak wieje tak naprawdę mocno jak się pływa na 75 litrach! Wtedy zaczyna się jazda! Szkoda, że takich dni we w miarę ciepłym sezonie nie ma za wiele ...
P

Tylko po co oszczędzać tą wysokość, jak zaraz się ją odzyska. Im mocniej wieje tym bardziej jest to bezproblemowe. Do tego rufy można robić zupełnie bez utraty wysokości, więc ten argument jest inwalidą. No i rufka zawsze jest przyjemniejsza.
"Pod koniec życia wygrywa ten chłopiec, który zgromadził najwięcej zabawek"
Avatar użytkownika
kosmita

-#moderator
 
Posty: 2583
Zdjęcia: 2
Dołączył(a): 10 mar 2009, o 16:45
Lokalizacja: płock/wwa

Podziękowania:
Rozdane: 28
Otrzymane: 113

Re: pływanie na małej desce

Postprzez kizior » 1 paź 2019, o 08:41

Proszę o wskazówki jak operować małym pędnikiem (4-5m) przy silnym wietrze.
pozdrawiam Tomek
kizior

-#2
 
Posty: 183
Dołączył(a): 30 paź 2012, o 23:22
Lokalizacja: Zielona Góra

Podziękowania:
Rozdane: 5
Otrzymane: 1
Wiek: 34

Re: pływanie na małej desce

Postprzez moreWind » 1 paź 2019, o 20:05

Dużo pływać :), nauczyć się pływać na linkach i jak najmniej na rękach, dłuższe i sztywne linki też pomagają. Pływać w przeżeglowaniu - też fajne doświadczenie, choć osobiście staram się pływać na żaglu dopasowanym do warunków.
Pływając na małym żaglu ale na dużej desce dobrze by było przestawić strapy bardziej do środka, jeśli się da. Paleta też bardziej do tyłu. Założyć mniejszy statecznik dopasowany do żagla (antygrasów to moim zdaniem tak bardzo nie dotyczy, nawet za duży antygras trochę ci pomoże w kontroli ograniczając szybkość deski).
No i przede wszystkim ustawić dobrze linki trapezowe, tak aby równo obciązały obie ręce. Każda zmiana ustawień pędnika to też wymaga odpowiednio trochę przesunięcia linek na bomie. Wbrew pozorom wiele osób nie ustawia linek właściwie i potem szybko się męczą. Jeśli chodzi o operowanie pędnikiem to najlepiej komuś doradzać jak się go widzi na wodzie. Moim zdaniem najskuteczniejsze i najszybsze jest poprawianie błędów zamiast wykładanie całej teorii. Na szczęście windsurfing polega przede wszystkim na czuciu zestawu i warunków i teorię można wprowadzać ucząc się np rufy w ślizgu, czyli bardzo pomału i tylko ten element nad którym się pracuje.
Starboard Futura 141, Carve 141 / HiFly 105
Severne: Turbo 9.2/Overdrive 7/Reflex 6.2/Ncx 7,0 i 5,5
Challenger Aero 7.8, Goya Mark 6,2 (do sprzedania)
moreWind

-#5
 
Posty: 937
Dołączył(a): 14 mar 2017, o 15:59

Podziękowania:
Rozdane: 19
Otrzymane: 54

Re: pływanie na małej desce

Postprzez Wojtas » 2 paź 2019, o 16:54

Nie różni się to diametralnie od dużych żagli. Wszystko dzieje się szybciej i wszystkie błędy dają większe efekty. Dlatego warto wrócić do podstaw i przypilnować szczegółów. W takich warunkach wszystko wychodzi i wręcz się pokazuje. No i w warunkach silnego wiatru na ogół jesteśmy przeżaglowani. Nie wiem czy szkwały są większe czy źle oceniamy wielkość żagla ale tak jakoś wychodzi.
Wojtas

-#6
 
Posty: 2005
Dołączył(a): 20 maja 2008, o 01:30

Podziękowania:
Rozdane: 27
Otrzymane: 242

Następna strona

Powrót do Freeride

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

hydrosfera.pl
surfoteka.pl
modernsport.pl
cron