Zmień rozmiar tekstu



Windsurfing

Strach przed głęboką wodą

Czyli wszystko to co dotyczy płci pięknej na desce.

Re: Strach przed głęboką wodą

Postprzez Momek » 16 kwi 2015, o 22:02

eLski napisał(a):Prawda jest taka ze jesli sie ktos przestraszy - zrazi to chyba tylko psycholog pomoze


to zdecydowanie nieprawda. jestem psychologiem - nie jestesmy cudotworcami. i bez psychologa mozna sobie dac rade, psycholog nie robi nic, czego samemu sie nie wymysli.
pozytywne myslenie + krok po kroku.
pozytwne myslenie, czyli np skup sie na zadaniu, a nie na swoim lęku, albo wyobraz sobie siebie jak to robisz i jest fajnie, zagraj taka role w myslach na poczatek.
Avatar użytkownika
Momek

-#1
 
Posty: 89
Dołączył(a): 26 maja 2013, o 15:29

Podziękowania:
Rozdane: 20
Otrzymane: 4

Re: Strach przed głęboką wodą

Postprzez eLski » 18 kwi 2015, o 18:23

Jesli jestes psychologiem (jak twierdzisz)i piszesz ze psycholog nie robi nic ? to chyba podcinasz galaz na ktorej siedzisz , a z czego sie utrzymujesz w takim razie? Na szczescie ja takich lekow nie mam i nie musze korzystac z porad psychologa , problemy o ktorych wspomnialem dotyczyly syna kolegi.
Avatar użytkownika
eLski

-#1
 
Posty: 67
Dołączył(a): 6 lut 2015, o 17:41

Podziękowania:
Rozdane: 4
Otrzymane: 4

Re: Strach przed głęboką wodą

Postprzez Pipin » 19 kwi 2015, o 08:30

Elski,
Momek ma racje jeśli chodzi o psychologię. Jeśli sam sobie nie pomożesz to nikt ci nie pomoże. Psycholog może tylko tobie dać cenne rady jak postępować aby poradzić sobie z problemami. Natomiast to nie chirurg który wytnie, zaszyje i po problemie.
Deski Tabou : Rocket 145 STD 2013, Rocket 115 STD 2011
Żagle Gaastra: Savage 9.0 2012, Savage 7.2 2012, Savage 6.2 2011, Matrix 5.5 2010 i Naish Global 4.6 2010
Avatar użytkownika
Pipin

-#4
 
Posty: 734
Dołączył(a): 9 paź 2008, o 18:35
Lokalizacja: Podkarpacie

Podziękowania:
Rozdane: 11
Otrzymane: 84

Re: Strach przed głęboką wodą

Postprzez Pająk » 20 kwi 2015, o 00:40

Hypnonaish napisał(a):Ja mam pytanie :)
2 lata temu , uczyłem moja dziewczynę pływać na desce , i miałem sytuacje w której nie bardzo wiedziałem co zrobić , dziewczyna złapała podstawy i pływała , było to na zatoce ( płytko ) miała piankę i kamizelkę asekuracyjna , nagle wpadła do wody w miejscu gdzie było 160 cm czyli sięgało jej do szyi i spanikować , do takiego stopnia ze zaczęła krzyczeć ze się topi , deska odpłynęła , ja wskoczyłem deskę dopływam i co robić ??
-Wiem ze jest płytko
-Wiem ze jest spanikowana ( a nie ma po co )

Jak postępować ze spanikowana osoba, dla której istnieje zagrożenie a defakto go nie ma ?


W tym wypadku gdzie jest raptem 160 cm głębokości jedyna opcja jak dla mnie może mało delikatna wydrzeć na tą osobę ryja że ma wody po cycki ( nie ważne czy chodzi o kobietę czy mężczyznę, każdy "topi" się podobnie a i można się utopić w wodzie po pas), podać takiej osobie np. deskę co by mogła się jej złapać i po chwili stanąć na nogach, lub wersja drastyczna podpłynąć odpowiednio złapać i postawić na nogi ale to może być dość ryzykowne dla osoby podpływającej ponieważ osoba która się topi uwierzcie mi potrafi wyrządzić bardzo wiele szkód osobie która chce jej pomóc.
Inny przykład wywrotka 2 kajakarzy na Orze podczas zawodów, zimno w cholerę chłopaki byli w wodzie może z 10 sekund podpływamy co by ich wyciągnąć. Kupel mówi złapcie się burty a chłopaki nic tak spanikowani że ni huhu nic nie zrobią musieliśmy siłą ich odklejać od burty kajaka i wciągać na pokład naszej łajby.
Co do samego przełamania się, psycholog nic nie da, w obliczu paniki, dla takiej osoby zagrożenia życia człowiek jak to ktoś kiedyś powiedział brzytwy się złapie co by się nie utopić.

Przerabiałem strach przed wodą z własną Matką, niby "pływać umie" tzn jak dla mnie posuwa się po wodzie ale kilometry potrafi w morzu zrobić, z tym że tylko i wyłącznie jak czuła grunt pod nogami, w momencie jak było głębiej, panika i zaczynamy zabawę z holowaniem. Udało mi się po kilku latach oswoić ją z wodą i teraz pływa spokojnie gdzie chce, uraz miała od dzieciństwa jak koledzy jak była młoda wrzucili ją do wody gdzie jeszcze nie umiała pływać i skutki takiego postępowania wiadome, ledwo ktoś ją uratował.

Dlatego uważam że wykasowanie z umysłu strachu przed głęboką wodą a i nie tylko głęboką bo może zdarzyć się i tak że ktoś wpadnie pod żagiel w wodzie po cycki i też będzie problem, jest to dość pracochłonny proces.
Po pierwsze najpierw trzeba poprawić umiejętności pływackie takiej osoby co by poczuła się pewniej w wodzie, nauczenie się pływania pod wodą choćby umiejętność przepłynięcia tych 10 m pod wodą jest też dużym plusem.
Po drugie dobrze jest przećwiczyć w warunkach kontrolowanych sytuacje które mogę windsurferkę/windsurfera spotkać, czyli uciekający sprzęt, wpadnięcie pod żagiel, itd.
Zawodowy koncentrat pomidorowy made in fabryka dzikich reniferów
Avatar użytkownika
Pająk

-#6
 
Posty: 1658
Zdjęcia: 5
Dołączył(a): 31 maja 2011, o 15:38
Lokalizacja: Tychy

Podziękowania:
Rozdane: 41
Otrzymane: 76
Wiek: 36

Re: Strach przed głęboką wodą

Postprzez Momek » 9 maja 2015, o 14:19

eLski napisał(a):Prawda jest taka ze jesli sie ktos przestraszy - zrazi to chyba tylko psycholog pomoze


To kto kontroluje twoje uczucia - Ty czy psycholog? :)
Avatar użytkownika
Momek

-#1
 
Posty: 89
Dołączył(a): 26 maja 2013, o 15:29

Podziękowania:
Rozdane: 20
Otrzymane: 4

Poprzednia strona

Powrót do Windsurfing dla kobiet

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

hydrosfera.pl
surfoteka.pl
modernsport.pl
cron