Witaj, nie jesteś jeszcze zalogowany | Zaloguj się | Zarejestruj się | Odzyskaj hasło




Sprzęt, wydarzenia, ludzie
serwis zagli
Surfnation
go2hel.pl
Kolporter RSS

Shaper rodem z Polski !!! Poleć znajomemu
Autor: Piotr Kondrad   
05.04.2012.
 

Zapraszamy do zapoznania się z historią człowieka, który tworzy niezwykłe deski. Inspiracją do powstania niektórych modeli były samoloty bojowe! Tylko u nas charakterystyka poszczególnych modeli uzupełniona zdjęciami.

Przykładowa grafika

 

O sobie: Od kilkunastu lat jestem pasjonatem windsurfingu, pływałem na różnych deskach i uważam, że windsurfing jest jedną z najbardziej fenomenalnych dyscyplin żeglarstwa i na pewno mój pogląd nie jest odosobniony. Dlatego cztery lata temu swoją pasję pływania postanowiłem połączyć z jeszcze jedną swoją pasją, pasją tworzenia. Jako plastyk i projektant mogłem swoje umiejętności i zdolności manualne, połączyć z wiedzą na temat budowy i technologii desek. I zgodnie z zasadami i sztuką, zacząłem je projektować, myśląc o designerskiej marce desek, nie pozbawionej poszukiwania innowacyjnych rozwiązań.
 
Przykładowa grafika

O logo: Równocześnie pierwszym krokiem było znalezienie nazwy i zaprojektowanie logo ,co z pozoru nie należy do najłatwiejszych zadań. W końcu deski nazwałem angielskim słowem „Element”. Pierwsze deski, mają logo dynamicznej litery E, ale logo to za bardzo przypomina logo firmy Exocet. Wiele razy je zmieniam i ostatecznie projektuję znak składający się z trzech grotów tak ułożonych, aby symbolizowały trzy żywioły; wodę ogień i powietrze. Dało to,dynamiczny, prosty i charakterystyczny znak, który moim zdaniem świetnie pasuje do charakteru moich desek. Potem były pomysły grafik. Ale przede wszystkim, chciałem pływać na swoich deskach. I dlatego swoje projekty zacząłem realizować od budowy desek.

O technologii:
Ponieważ śledzę historię windsurfingu,czytam pisma windsurfingowe, zwłaszcza opisy testowanych desek, oglądam reklamy, nowości, między wierszami wyłapuje różne informacje, które mogę ewentualnie wykorzystać przy projektowaniu. Tak poznaję podstawowe zasady tego rzemiosła. Ponieważ wiem, że o taką wiedzę jest niezwykle trudno, muszę polegać jeszcze na jednym; własnej intuicji i umiejętnościach, takich jak na przykład ; wyczucie formy, czy proporcji, niezbędnych do szukania kształtów desek. Bardzo pomocne okazują się też ustalone podobne proporcje desek różnych firm; długości do pojemności, czy szerokości. To z kolei, daje mi podstawową wiedzę na temat budowy desek, ich shapów i technologii. Niebagatelną rolę, odgrywa również, podpatrywanie uszkodzonych desek na spotach, utrąconych dziobów czy uszkodzonych pokładów, które dla wprawnego oka pokazują tajniki konstrukcji i ich kompozytów. Reszta to moje doświadczenia, poznawanie gramatur tkanin, zależności wagowych, właściwości poszczególnych materiałów i sprawdzanie ich kombinacji. W końcu doświadczenia przekładam również, na udoskonalanie elementów, które wykonuję własnoręcznie, ponieważ mają lepszą wagę. Osiągam w ten sposób zamierzony efekt na którym mi zależy, a mianowicie, jak najniższą wagę i dobrą wytrzymałość deski. Równolegle też wertuję materiały potrzebne do poszczególnych technologii, których dostępność w Polsce, jak się okazuje, nie sprawia większych problemów.

O projektowaniu: Do projektowania desek w początkowej fazie używam szkicownika, potem, wzorem konstrukcji samochodowych, wykonuję model deski, ale w skali, mierzę jej pojemność, nanoszę ewentualnie poprawki. Dociążam je średnią wagą, oczywiście w skali, sprawdzam, jak rozkłada się wyporność w danym modelu. Bo dopiero taki ogląd, daje mi wyobrażenie o desce. Potem dane przenoszę do komputera. W związku z tym zaopatrzyłem się wcześniej, w niezbędny sprzęt komputerowy i nauczyłem obsługi programów wspomagających projektowanie, aby być samowystarczalnym na każdym etapie projektowania. Ale moim zdaniem, nawet najlepsze 3-D nie pokaże tego co model. Dopiero, na formach desek, w komputerze projektuję grafikę potrzebną do oddania charakteru deski. Przykładam dużą wagę do wyglądu estetycznego poszczególnych elementów grafiki i nie żałuję na to czasu, ponieważ chciałbym aby moje deski były rozpoznawalne. Pierwsze konstrukcje i elementy zbudowałem bez większych wpadek technologicznych, mimo że początki są zawsze trudne. Potrzebna była i pomysłowość i przygotowanie, cierpliwość oraz precyzja wykonania, bo tego wymaga technologia budowy. Jednak jedną z najbardziej wymagających czynności przy deskach jest jej wykańczanie, nanoszenie grafiki, lakierowanie, bo uważam, że ostateczny wygląd deski świadczy o jej estetyce i jej wykonawcy. Z przyjemnością eksperymentuję również z kształtami desek, bo ten przywilej należy właśnie do shapera. Takim przykładem jest deska w której wykorzystuję przetłoczenia podobne do używanych w samochodach, ma to na celu usztywnienie pokładu, i nie przeszkadza przy poruszaniu się po pokładzie. Innym przykładem jest deska która ma kształty ostre, agresywne; a inspiracja pochodzi z kształtów samolotów bojowych. Ponieważ uznałem że, jej kształt od strony dziobu nie ma wpływu na ślizg, dlatego mogłem sobie pozwolić na taką właśnie formę.

O deskach: Projektuję deski od kilku lat i jest to raczej nieprzerwana praca i moja inwestycja. Zbudowałem sześć konceptów i je powtarzam, inwestując swoje środki. Kilka desek sprzedałem. Co sezon staram się wdrażać nowe projekty. Chociaż można powiedzieć, że projektuję i wykonuję deski profesjonalnie, to nie jest to jeszcze moja profesja. Ale zamierzam powoli rozwijać wytwarzanie desek. W tej chwili więcej czasu spędzam na projektowaniu. Ponieważ z projektowania jednej deski wynika pomysł na następną. Czas pokaże, w którym kierunku rozwinie się moja praca. Bliższy byłbym koncepcji firmy Quatro czy Lorch, które zasłużenie mają swoją renomę, czy mniejszych warsztatów, ręcznie budujących deski. O deskach seryjnych natomiast, nie będę się wypowiadał, chyba że w takim kontekście, że na komfort pływania wpływa zbyt wiele czynników i zależności i że tak naprawdę nie ma idealnych desek, o czym świadczy ich ilość i różnorodność i że są ściśle wyspecjalizowane. Na razie bez szybkiego postępu technologicznego.

O warsztacie:
Najbrudniejszą część budowy deski wykonuję w małym garażowym warsztacie, natomiast później dalsza praca odbywa się w 50-metrowej pracowni. Rdzenie styropianowe wykonuję ręcznie i przy pomocy szablonów, aby zachować powtarzalność desek. Na pewno pracownia nie przypomina jeszcze prawdziwej shaperni, ale to początki. Na końcu oczywiście najważniejsze, opływam prototypy, słucham innych opinii i wyciągam wnioski przy projektowaniu następnych desek. Niestety, wszystkich nie mogę zadowolić, dlatego raczej pozostaję konsekwentny swoim wyobrażeniom o deskach windsurfingowych.
 
Charkaterystyki desek:
 
Deska Ride „ZZ” 150/260/80 nawiązuje do klasycznych desek ride. Wąski dziób, maksymalna szerokość deski na wysokości skrzynki masztowej, dwa małe cut-outy, dość wysoko podgięta. Z powodzeniem posłuży na zafalowanym akwenie. Wyporność rozłożona na środek i rufę deski. Deska dla osób średnio i bardziej zaawansowanych, ponieważ zwrot przez sztag będzie utrudniony dla deskarzy początkujących. Miękko wchodzi w ślizg, pływa również z mniejszymi żaglami. Cztery ustawienia strapów; zewnętrzne i wewnętrzne. Skrzynka Tuttle, fin 48cm.Możliwe są różne wersje kolorystyczne.
 
Przykładowa grafika
 
Przykładowa grafika
 
Deska Freeride „Machine ZZ” 155/255/80 to specyficzna deska. Deska która posiada innowacyjne przetłoczenia na pokładzie, podobne do używanych w samochodach, ze względów estetycznych na dziobie i rufie, oraz praktycznych na bokach pokładu. Boki deski są lekko obniżone, wzmacniają pokład. Dno szlifowane, natomiast pokład to tak zwany „niewykończony carbon”. Deska komfortowa, świetnie pływająca z większymi żaglami przy średnich wiatrach jak również dla cięższych osób. Wyporność zrównoważona na dziobie i rufie. Dość łatwa. Dla osób średnio zaawansowanych. Cztery ustawienia strapów; zewnętrzne i wewnętrzne. Skrzynka Tuttle, fin 50cm. Możliwe inne wersje kolorystyczne.
 
 Przykładowa grafika
 
Deska Slalom „New Edge” 135/241/74 inspirowana samolotem bojowym „Spirit”. Nisko podgięta. Wirtualnie 241cm długości, w rzeczywistości sprawia wrażenie nieco krótszej, ponieważ ma ostry dziób który ją nieznacznie skraca. Wyporność równomiernie rozłożona, szerokość maksymalna nieco przesunięta do przodu. Jej długość i poprzeczne płytkie cut-outy sprawiają, że w „rękach” bardzo dobrych żeglarzy jest niezwykle szybka. Skrzynka Tuttle. Fin 46-48cm. Waga 8 kg.Czarna /pozostawiony kolor węgla/, dno szlifowane czerwone lub szaro-błękitne, możliwe kolory deski to;czarnoczerwona, czarno- żółta /zdjęcie/, czarno- niebieska , szarobłękitna z białą grafiką.
 
 Przykładowa grafika
 
  Przykładowa grafika
 
Deska Slalom „Vision” 150/245/85, 135/245/80 i 120/245/74. Deska inspirowana samolotem bojowym „Nigth Hawk”.Niezwykłe kształty. Wyraźnie szerokość deski przesunięta do przodu, pozwalająca szybko przechodzić w ślizg. Nisko podgięta. Bardzo szybka „słabowiatrówka”. Wyporność rozłożona równomiernie. Wirtualnie 245cm, na wodzie, krótsza poprzez ostro ścięty dziób. Trudna, raczej dla żeglarzy bardziej zaangażowanych i bardzo dobrych. Miękko wchodzi w ślizg i pozwala na pokonywanie fal mimo swojej dużej szerokości. Żagle od 8 -11m2. Waga 8.5kg. Cztery ustawienia zewnętrzne strapów. Skrzynka Tuttle, fin 54cm. Szlifowane dno. Czarna lub jasno szaro-błękitna z różnymi wersjami kolorystycznymi grafiki.
 
 Przykładowa grafika
 
 Przykładowa grafika
 
Deska Slalom „Fourth Generation”150/241/85, 135/241/80 i 120/241/75. Podobna platforma do poprzedniej deski, wyoblony i wyraźnie szerszy dziób i nieco węższa rufa, powoduje równomierne rozłożenie wyporności. Łatwiejsza przy zwrotach na wiatr. Nisko podgięta. Ma długie cut-outy, szybko wychodząca do ślizgu. Dla deskarzy średnio i bardziej zaawansowanych oraz bardzo dobrych, do noszenia większych żagli,od 8-10.5m2.Cztery zewnętrzne ustawienia strapów. Skrzynka Tuttle ,fin 52-54cm. Waga 8,5 kg. Deska może być w kolorze czarnym, jasno szarobłękitnym lub biała z różnymi wariantami kolorystycznymi.
 
Przykładowa grafika
 
 Przykładowa grafika
 
W tej chwili przygotowuję jeszcze dwie następne deski Ride 150 l. Wszystkie deski są wzmacniane T-stringerami na dnie i pokładzie. Mają również wzmacniane najbardziej newralgiczne miejsca. Mogą być wykonane z kompozytów w różnych kombinacjach materiałowych i z różnymi przekładkami, w technologii Sandwich
 
Piotr Kondrad.
 
 
Polecane

Komentarze użytkowników  
 

Średnia ocen użytkownika

 

Nie komentowano

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2017 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »








© http://www.hotis.pl, Wszystkie zawarte w wortalu artykuły są naszego autorstwa i jakiekolwiek kopiowanie ich w całości, bądź fragmentach jest zabronione i podlega Ustawie o Prawie Autorskim i Prawach Pokrewnych z dn. 4.02.1994 r. (Dz.U. z 1994 r. Nr 24, poz.83) wraz z późniejszymi zmianami.