Witaj, nie jesteś jeszcze zalogowany | Zaloguj się | Zarejestruj się | Odzyskaj hasło




Sprzęt, wydarzenia, ludzie
serwis zagli
Surfnation
go2hel.pl
Kolporter RSS

COLD WATER SESSION 13 listopada 2010 Poleć znajomemu
Autor: Maryśka   
15.11.2010.
 

Godz. 8.00. Z komórki leci melodia, której nienawidzisz (choćby była nie wiadomo jak piękna). Budzik. Jeszcze tradycyjne "5 minut" na "wybudzenie", zamykasz oczy, znajdujesz się gdzieś między jawą a snem...Telefon dzwoni! Kolega z Hotisa nie da pospać :571: Traq obdzwania wszystkich i potwierdza m-ce i godz zbiórki. Kurcze, trzeba wstawać :) .

Szybkie śniadanie, upchniecie sprzętu do auta, po wcześniejszej walce ze wszystkim, co było w piwnicy, w celu dokopania się do windsurfingowych gratów. Które swoją drogą nie miały już chyba w planach wyjścia na wodę - bo kto przy zdrowych zmysłach pływa na desce w listopadzie...?? :570:

No ale nic, udało się. Uff...Bagażnik się domyka. Można ruszać. Po drodze na 1/2wysep zgarnęłam Grzesia, który od tej pory był naszym kierowcą - ze względu na ilość gratów miejsce dla pasażera było jak ta kawałowa blondynka...dosyć ograniczone :D .
Na boisko w Chałupach przyjechaliśmy po 11.00, hotisowa ekipa (galu3, traq, M4ti) właśnie taklowała sprzęt, dyskutując z pasją o trymie odpowiednim do aktualnie panujących warunków ;)
Wyjrzałam za wał i z uśmiechem na twarzy stwierdziłam, że na 4.5 będzie dobrze.
Szybkie przygotowanie dechy i pędnika, sprawne przebieranko w ciepłą gumę, trapez, niezbędnik z kolekcji wiosenno-jesiennej N. Prajda (kaptur, buty, rękawiczki) i jazda na wodę!

Miłe zaskoczenie - nie jest AŻ tak zimno! Ba, nawet czasem przez chmury przebije się jakiś ciepły promyk słońca!
Południowo-zachodni kierunek wiatru dał nam to, po co przyjechaliśmy-naprawdę dobry fun! Wiało słabiej, niż przewidywała prognoza ( no cóż za nowość... :-P ), ale najważniejsze, że bez problemu lataliśmy w ślizgu. Po wyhalsowaniu się wgłąb zatoki, gdzie tworzyła się fajna falka, można było trochę poskakać. Bliżej brzegu ćwiczyliśmy rufki, duck jibe'y, body dragi ( pod koniec nawet 2 ustane :) ). Oczywiście nie obeszło się bez gleb i konkretnych katap ( traq i Jego chwile grozy pod wodą... :shock: ) a co za tym idzie startów z wody, które przy tak niskiej temp są koszmarnym przeżyciem...

Po jakiejś godzinie, Galu musiał się zbierać. Razem z Nim zwinęli się również Kajciarze, którzy z nami śmigali i kręcili niezłe triki :) W pomniejszonym składzie (ale z nowopoznanymi hotisowcami - pstasiew-em i Jego kumplem) jeszcze chwile lataliśmy, a po 14.00 zeszliśmy z wody (wychłodzenie organizmu dawało się we znaki). Na szczęście wiatr już siadał i nie było aż tak żal kończyć jesiennej, zakończeniowej sesji na wodzie.

No i znów ta najgorsza część wyjazdu - uwolnienie się ze stroju foki i pakowanie gratów :) Na szczęście wszystko wynagradza gorąca herbata i mała szama na odzyskanie energii.
Pożegnanie z forumowiczami, ostatnie spojrzenie na zatokę i do domu.

COLD WATER SESSION z dnia 13 listopada 2010r. okazała się jak najbardziej udana. Dzięki i do zobaczenia, ale chyba dopiero jak nasze małe morze zamarznie :)) !!!
:shaka: :shaka:

Maryśka


PS. Wzrok sąsiadów, jak w środku listopada wyciągam z auta sprzęt WS i przenoszę go do piwnicy - bezcenny ;)
Tak, jestem uzależniona :mrgreen: i dobrze mi z tym!

Polecane

Komentarze użytkowników  
 

Średnia ocen użytkownika

 

Pokaż 1 z 1 komentarzy

1. 16-11-2010 07:34 - Pablo

Maryśka, gratki 8) Masz talent :)

Pokaż 1 z 1 komentarzy

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2017 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »








© http://www.hotis.pl, Wszystkie zawarte w wortalu artykuły są naszego autorstwa i jakiekolwiek kopiowanie ich w całości, bądź fragmentach jest zabronione i podlega Ustawie o Prawie Autorskim i Prawach Pokrewnych z dn. 4.02.1994 r. (Dz.U. z 1994 r. Nr 24, poz.83) wraz z późniejszymi zmianami.