Witaj, nie jesteś jeszcze zalogowany | Zaloguj się | Zarejestruj się | Odzyskaj hasło



Sprzęt, wydarzenia, ludzie
serwis zagli
Surfnation
go2hel.pl
Kolporter RSS

Jak przejść przybój? Poleć znajomemu
Autor: Karol   
17.06.2010.
 

W końcu przyszedł ten dzień, chcesz spróbować swoich sił na morzu. Wiesz już „jak podejść do tego psychicznie” i „jakie fale wybrać". A jak przejść przybój? To jak przejdziesz przybój w głównej mierze również zależy od twojej psychiki. Falę należy przejść stanowczo, nie dać się jej „porwać” i najlepiej jak najszybciej, o czym przekonasz się w późniejszym czasie, gdy będziesz miał parę dni na morzu za sobą.

Przykładowa grafika

Warunki atmosferyczne, sprzęt

Uczyć się będziesz zazwyczaj na falach pieniących się na grzbiecie. Zacznij od niższych fal (na początku nie większych niż 1m wysokości) i wiatru w granicach 5 Bft. Sprzęt najlepiej „zbrojony”, o charakterystyce wave, bądź freewave (można wybrać również slalom, lub jakiś freeride, w zależności od warunków i waszych preferencji). Jeżeli wiatr będzie się wzmagał i fala rosła, to sprzęt typu wave będzie jak najbardziej wskazany.

Przejście przyboju

Jak ocenić to czy fala jest mała czy duża? Zasadniczo duża fala to fala powyżej 2m, mała natomiast sięga do 1-1,5m. Falę między 1m, a 2 m nazwiemy falą przejściową, głównie dla tego że może ona być wolna i słaba na sile, bądź naprawdę silna i szybka. Siłę fali głównie ocenia się na podstawie jej wielkości, jednak ważna jest również prędkość wiatru. Im mocniejszy wiatr tym fala jest szybsza, mniej przewidywalna i zazwyczaj silniejsza.

Podczas małej fali

Płyniesz bezślizgowo, pomału zbliżając się do fali. Postaw przednią nogę przed masztem i mocno ją dociąż. Pamiętaj że falę należy „przechodzić” prostopadle. Ugnij nogi i delikatnie zwieś się na żaglu, ale nie zawieszaj się całym ciałem. Jeżeli fala będzie miała dość energii może nawet przesunąć deskę delikatnie do tyłu, jednak nie należy się przejmować. Jeżeli ciężar ciała będzie nad deską, a żagiel będzie generował choć trochę wiatru, siła na żaglu spowodujecie wypchnięcie deski do przodu (deska opuści kipiel). Gorzej jeżeli to fala załamie się na deskę. Przede wszystkim nie wolno panikować (warto czasem lekko odpaść lub podostrzyć, aby uniknąć takiej sytuacji), tylko w taki sam sposób starać się utrzymywać równowagę. Jeżeli nie uda ci się przejść fali, nie załamuj się. Czerp z tego jak największą przyjemność, a z pewnością osiągniesz sukces. Podczas małych fal nic nie powinno się stać ani tobie, ani sprzętowi. Staraj się jak najszybciej zrobić waterstart i zmierzyć się z kolejną falą. Kiedy fala przejdzie, należy jak najdalej odpłynąć przed następną pieniącą się falą. Również jeżeli istnieje możliwość przejścia przyboju w miejscu gdzie fale się nie załamują, wykorzystaj to.

Po upadku do wody

Techniki ustawienia sprzętu względem fali gdy leży się w przyboju w wodzie, są różne. Na początek większość osób stosuje zasadę w której to fala przechodzi nad żaglem, a nie pod nim. W tym celu tuż przed nadejściem fali zanurza się żagiel pod wodą (siebie niekiedy też należy zanurzyć), a gdy fala przejdzie nad nim, wykonuje się waterstart. Jest to technika mniej skuteczna, niż kiedy fala przechodzi pod żaglem, jednak mniej precyzyjna (wymagająca mniejszych umiejętności). Niekiedy fala przejdzie nie powodując większych problemów z późniejszym waterstartem, jednak czasem zdarza się niekontrolowany obrót żagla i jego zanurzenie (szczególnie podczas silnych prądów przybrzeżnych). Żagiel należy tak zanurzyć, aby maszt był ustawiony równolegle do nadchodzącej fali i trzymać go za bom lub maszt, tak aby przechodząca fala po prostu go obmyła nie powodując jego obrócenia.

Start z wody

Technika poradzenia sobie z nadchodzącą falą utrzymując żagiel cały czas w powietrzu, gdy siedzi się w wodzie, jest trudniejsza i wymaga dobrego panowania nad sprzętem. Przede wszystkim należy perfekcyjnie radzić sobie z waterstartem. Najlepiej gdy deska jest ustawiona prostopadle dziobem do fali, a my jesteśmy ustawieni po stronie nawietrznej deski od strony rufy. Tuż przed nadejściem fali wielu windsurferów niejako wpycha deską pod  falę, aby prześliznęła się nad jej wierzchołkiem. Ważne jest aby żagiel żadną częścią nie zahaczał o wodę i był uniesiony wysoko nad nią. Czasem wygodniej jest trzymać żagiel za maszt tylko jedną ręką i podczas nadchodzenia fali cały zestaw mocno pchnąć w jej stronie. Windsurfer w trakcie przechodzenia w taki sposób przez fale zazwyczaj zanurza się pod wodę. Gdy fala przechodzi jesteśmy w stanie szybko i sprawnie wykonać waterstart.
Gdy fala nieco przybiera na wielkości i sile, zazwyczaj rośnie również wiatr. Umiejętność przechodzenia przez duże fale, które również się pienią jest nieco inna.

Fala duża

Przede wszystkim musisz płynąć w ślizgu i w strapach. O ile podczas małej fali chodzi o to aby deskę nieco podtopić i aby prześliznęła się ona pod falą, o tyle przy dużej fali musi ona przejść nad nią. Dlatego przechodzenie przez duże fale przypomina nieco skok. Również ważne jest aby płynąć prostopadle do fali. Płynąc w ślizgu tuż przed falą skup się na momencie wybicia. Nie może on nastąpić ani za wcześnie ni za późno. Mniej więcej w tedy kiedy deska będzie tuż przed pieniącą się falą. Płynięcie po wierzchołku takiej kipieli wymaga dobrego panowania nad sprzętem. Deska wyskakuje delikatnie dziobem w górę, natomiast rufa niejako sunie po kipieli. Nogi ugięte, przez cały czas kontrolują sytuację, a dziób deski cały czas musi być wysoko nad kipielą. Ciężar ciała praktycznie w zupełności na rękach, jak przy zwykłym skoku.

To jest najtrudniejszy moment przechodzenia fali (o Ile samo nastawienie psychiczne nim nie jest). Im mocniejsza i większa fala tym bardziej stanowczo trzeba do niej podejść. To brutalna siła wody i aby sobie z nią poradzić trzeba być równie brutalnym i jak najszybciej opuścić kipiel. Deska nie ma praktycznie żadnej przyczepności, dla tego tak ważne jest wcześniejsze dobre prostopadłe najechanie na falę. Po przejściu fali należy jak najszybciej się rozpędzić i próbować wybrać jak najłagodniejsze załamanie następnej fali.
Pamiętaj również że fala która się załamuje przez dłuższy czas jest zawsze słabsza na sile, od tej co przed chwilą się załamała. Dlatego czasem warto wybrać ten odcinek fali który mimo największych rozmiarów na początku, kiedy do niego dopłyniemy będzie najłagodniejszym.

Przepłynięcie dużej fali siedząc w wodzie jest bardzo trudne, a czasem niemalże niemożliwe. Trzeba bardzo mocno trzymając praktycznie za czubek masztu wepchnąć cały zestaw pod falę. Jednak najlepiej w takiej sytuacji tak poprowadzić deską aby zrobić waterstart w stronę brzegu, ponieważ ciężko będzie nam odpalić zestaw aby przejść następną falę (chyba że nie osiąga na tyle silnej kipieli, lub odstępy między falami są znaczne).

Pamiętajcie aby starać się dobierać warunki do poziomu waszego zaawansowania, jak i również nastawienia psychicznego tego danego dnia. Jeżeli nie czujesz się pewnie, rozpływaj się najpierw w przyboju, nie dopływając do tych największych fali. Po pewnym czasie gdy się lepiej rozpływasz próbuj swoich sił w cięższych warunkach. 

Autor: Karol Politański (karolpolitanski.pl)
Polecane

Komentarze użytkowników  
 

Średnia ocen użytkownika

 

Nie komentowano

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2017 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »








© http://www.hotis.pl, Wszystkie zawarte w wortalu artykuły są naszego autorstwa i jakiekolwiek kopiowanie ich w całości, bądź fragmentach jest zabronione i podlega Ustawie o Prawie Autorskim i Prawach Pokrewnych z dn. 4.02.1994 r. (Dz.U. z 1994 r. Nr 24, poz.83) wraz z późniejszymi zmianami.