Witaj, nie jesteś jeszcze zalogowany | Zaloguj się | Zarejestruj się | Odzyskaj hasło



Sprzęt, wydarzenia, ludzie
serwis zagli
Surfnation
go2hel.pl
Kolporter RSS

Jestem za słaby by pływać na morzu Poleć znajomemu
Autor: Krzysiek Mruk   
12.08.2009.
 

Ponieważ na naszym forum pojawił się ostatnio temat "Pływanie na otwartym morzu" , chciałbym sprostować kilka mitów dotyczacych tej wersji windsurfingu.

 

1. Jestem za słaby by pływać na morzu
 
I jeszcze długo będziesz jeśli w końcu na nie nie wyjdziesz! Nie jest prawdą, że koniecznie musisz miec perfekcyjnie opanowane rufy w ślizgu, robić waterstarty w 5 sekund, pływać bez problemu przy 8B itp.
Jedyne co MUSISZ umieć to:
a) dobrze plywać wpław,
b) radzić sobie w żegludze ślizgowej,
c) potrafić zawrócić deską przy silniejszym wietrze, ale wcale nie musi byc to piekna rufa w pełnym ślizgu! Równie dobrze możesz wpaść do wody i obrócić deskę, zrobić sztag, czy cokolwiek innego by tylko zmienić kierunek halsu. Starty z wody sa wskazane, ale jesli nie robisz ich jeszcze w mgnieniu oka to się specjalnie nie przejmuj.

2. Plywanie na morzu przy silniejszym wietrze jest bardzo niebezpieczne.

Z brzegu wszystko wydaje sie bardzo groźne - fale po horyzont, wizje znoszenia przez wiatr w głąb morza, miażdżąca siła przyboju... Strachy na lachy! Najcięższy jest odcinek 100-200m od brzegu w pasie przyboju. Czasami tworzą się dwa przyboje i ten drugi faktycznie jest znacznie trudniejszy. Ale wszystko jest do pokonania! Nie traktuj tego jako walki z bezlitosną siłą natury a jako najzwyklejszą zabawę. Zmielenie przez fale bardzo rzadko kończy sie urazem, przeważnie jest o wiele lżej niż byś sądził/sądziła Tzw. "pralka" trwa nie dlużej niz 3-4 sekundy i wypływasz na powierzchnię. Trzymaj sie sprzętu a nic Ci się nie stanie! Nie tak dawno zmielila mnie fala gdy byłem cały czas w strzemionach i trzymałem się bomu - poza tym ze strzelił mi maszt, to naprawdę nie było nawet blisko jakiegoś niemiłego urazu. To calkiem fajne wrażenie! Uśmiech
Znoszenie przez wiatr - jak może Cię znieść skoro przeważnie wieje lekko pod kątem do brzegu? Zniesie Cie, owszem, ale nie w głab morza a na plażę kilkadziesiąt/kilkaset metrow w dół wiatru. Już fale dobijające do brzegu Ci w tym pomogą. Jest to tzw. "trojkąt funboardzisty" i KAŻDY ma ten trik opanowany do perfekcji ;-)
W przypadku awarii w pewnym oddaleniu od brzegu masz dwa wyścia:
a) siedzisz spokojnie na desce, czekasz aż zniesie Cię wiatr i fale na brzeg
b) zwijasz sprzęt i wracasz na desce wiosłując.

Nie pływaj sam, wtedy zawsze ktoś Ci pomoże choćby w roztaklowaniu lub podwiezie zapasową część sprzętu (linkę, przegub itp.). Ludzie wracali na brzeg z rozbitych statków trzymając sie kłody drewna, kiedy Ty masz ze sobą prawie tratwę ratunkowa w postaci dechy! Spokój i zdrowy rozsądek a bedzie OK.
Za przybojem praktycznie kończy sie strefa realnego zagrożenia. Dalej morze jest przeważnie jeszcze bardziej zafalowane, chodzą góry o szokujących wysokościach, ale są one łagodne i w dużych odstępach miedzy sobą. Woda pomiędzy falami jest prawie całkowicie płaska. Przypomina to jazde na rowerze po pagorkach. Znajdziesz w tym tyle radochy, ze zapomnisz o strachu i innych irracjonalnych zachowaniach.
Przed czym można przestrzegać, to przed pływaniem przy wietrze od lądu i na plażach z gęstymi falochronami.
 
3. Nie da się przejść załamujacej się fali.
 
Jeśli podejdziesz do fali z grozą w oczach i cały się trzęsąc, to na pewno zostaniesz "zjedzony". Jeśli zaatakujesz ją z pełnym zaangażowaniem to masz duże szanse wygrania tego pojedynku. Jak mówi Kevin P. - "To ty uderzasz w fale a nie fala w Ciebie!"  Prędkość i pewność najazdu na fale to podstawa poprawnego przejścia przez grzywacza. Są oczywiście sytuacje gdy lepiej podarować sobie próbę przebicia się i obrać kurs w dół wiatru objeżdżając większą ścianę wody. To najbardziej fascynujaca rozgrywka taktyczna jaką mozna sobie wyobrazić w windsurfingu, tu masz sekunde by podjąć decyzję i równie niewiele czasu by ją wykonać. Zastrzyk emocji gdy uciekasz przed załamujacą się ścianą jest nie do opisania!
 
4. Do pływania na morzu muszę mieć sprzęt Wave
 
Warto ale nie koniecznie. Ludzie plywają na każdym rodzaju desek i żagli, z większym lub mniejszym powodzeniem. Na Bałtyk często lepiej jest mieć małą deskę Freestyle czy Freeride niż np. specjalistyczną wave`ówkę, przeznaczoną do jazdy na dużych falach (modele sideshore wave - Bic KPr Wave, Exocet Manga wave itp.). Bardzo dobrym rozwiązaniem sa dechy onshore wave (podobnie z żaglami), takie jak np. Bic Tribal czy Exocet Original Wave - szersze, bardziej pojemne i o szybszym rockerze. Dają one dobrą kontrolę ale pozwolą też na większe pole manewru w naszych gęstych "kartoflanych" falach. Jeśli kupujesz nową dechę pod Wave, to sprawdź koniecznie czy ma "antyszoki" pod strapami - kolana, stopy i konstrukcja deski będą Ci wdzięczne :) Wielu moich znajomych lata na Bałtyku na typowo "zatokowych" dechach jak Techno E, Fanatic Bee itp. Masz deske to na niej plywaj i nie sugeruj sie tym, że w katalogu firmowym widzisz fotki swojego modelu wyłącznie w rekreacyjnych pozach. Jeśli posiadasz TYLKO taką dechę jak Bic TEchno Evo L lub Bee 144 to jeszcze nie groźne Ci są ryzykowne skoki i łamiace sprzęt lądowania. To przyjdzie z czasem, ale wtedy dawno przesiądziesz sie na coś mniejszego :)
 
Pozdrawiam
Krzysiek Mruk
www.sieplywa.pl
 
Polecane

Komentarze użytkowników  
 

Średnia ocen użytkownika

 

Pokaż 2 z 2 komentarzy

1. 16-08-2009 16:10 - PolKAROL

Wave fajna sprawa, ale trzeba mieć mocne nogi ;)

2. 16-02-2010 18:41 - jac56

http://www.youtube.com/watch? v=DIvGXLznh2w 
To dla początkujących z komentarzem testera Magazynu Windsurfing-warto zobaczyć. 
Kupiłem taka deskę i nie ma dla mnie dnia bez pływania.Nawet jeśli ledwo wieje, na zboczu fali można złapać wystarczającą prędkość aby utrzymać deskę w ślizgu. 
Wielkość tej deski zapewnia łatwe przejście przez przybój i bezstresowe rufy.Nie trzeba być mistrzem wave aby się świetnie bawić-mówię o nawet początkujących. 
W odróżnieniu od małej deski pływa się z filozofią "wolne ruchy". 
Nie poskacze się ale SZYBKIE pływanie w dolinkach fal da dużo satysfakcji. 
Pozdrawiam, Jac

Pokaż 2 z 2 komentarzy

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2017 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »








© http://www.hotis.pl, Wszystkie zawarte w wortalu artykuły są naszego autorstwa i jakiekolwiek kopiowanie ich w całości, bądź fragmentach jest zabronione i podlega Ustawie o Prawie Autorskim i Prawach Pokrewnych z dn. 4.02.1994 r. (Dz.U. z 1994 r. Nr 24, poz.83) wraz z późniejszymi zmianami.