|
Jeśli zaczynasz swoją przygodę z windsurfingiem, to najlepiej jeśli udasz się do szkółki windsurfingowej. Oferują one kilkudniowe kursy na różnych stopniach zaawansowania. Można również wykupić pojedyncze, indywidualne lekcje z instruktorem lub pakiety kilku lekcji (nauka jeden na jeden lub jeden instruktor na 2-3 uczących się). W szkółce otrzymasz cały niezbędny sprzęt oraz fachową obsługę. Dobre szkółki dysponują ponadto sprzętem nowym w dużej ilości, tak aby każdy mógł dobrać dla siebie odpowiedni zestaw. Jeśli jesteś początkującą adeptką windsurfingu i chcesz kupić własny sprzęt, powinnaś zapoznać się z kilkoma wskazówkami. Pierwsze zakupy są bardzo ważne.
Pamiętaj, że pływanie ma być dla Ciebie przyjemnością, a nieodpowiedni sprzęt może szybko zniechęcić do dalszej nauki nawet najbardziej zapalonego deskarza. Najgorszym błędem jest dziedziczenie sprzętu po bracie, mężu, koledze, którzy już dobrze pływają. Byłam kiedyś świadkiem zdarzenia, kiedy to mąż uczył żonę pływać na swoim „starym” zestawie. Deska się prawie nadawała - 120 l (pani była drobniutka i leciutka), ale żagiel, który dostała, na pewno nie nadawał się nawet dla średnio zaawansowanych. Był to żagiel regatowy, najcięższy i najbardziej wymagający z możliwych typów żagli, z kamberami, kompletnie niemanewrowy, nadający się dla bardzo dobrze pływających deskarzy, którzy preferują jazdę na wprost z maksymalną prędkością. Owa Pani nawet nie mogła go odkleić od wody, po pół godzinnej harówce dała spokój, ku niezadowoleniu męża, który kompletnie nie mógł zrozumieć, dlaczego taki fajny żagielek jej nie służy.
Jeżeli decydujesz się na posiadanie własnego sprzętu, najlepszym rozwiązaniem będzie kupno żagla typu freeride lub freemove o małej powierzchni ok. 4 - 4,5 m2.
Taki żagiel na pewno przyda Ci się później, gdy już dobrze opanujesz pływanie, na silniejsze wiatry. Będziesz musiała także zaopatrzyć się w odpowiedni bom, maszt, przedłużkę lub stopę masztu. Dużo uwagi musisz poświęcić przy wyborze deski. Deska dla początkujących powinna mieć zapas wyporu w przybliżeniu równy Twojej wadze. Wyporność deski (w litrach) podawana jest przez producenta na danym modelu.
Zapas wyporu obliczamy następująco: od wyporności deski podanej przez producenta odejmujemy wagę samej deski (ta wartość też jest podawana przez producenta), wagę pędnika, czyli ok. 10 kg (żagiel, maszt, bom, przedłużka), swoją wagę i jeśli to co zostanie w przybliżeniu jest równe Twojej wadze to znaczy, że deska będzie odpowiednia.
Przy zakupie nowej deski nie musisz martwić się o statecznik i miecz (jeśli deska jest mieczowa), są w komplecie razem z deską. Jeśli zamierzasz kupić deskę używaną zwróć wagę na to czy deska jest kompletna (czy sprzedający dołączył statecznik) i w jakim jest stanie. Często zdarza się, że początkujący uczą się na akwenach z płytką wodą; bo jest to bardzo wygodne, ale niestety nie najlepiej wpływa to na stan stateczników. Zniszczony statecznik jest zazwyczaj rozwarstwiony na końcu (wygląda jak miotła lub pędzel). Takie uszkodzenie można naprawić zeszlifowując końcówkę papierem ściernym, ale po takim zabiegu statecznik będzie nieco krótszy i może stracić oryginalny kształt. Początkujący na pewno nie odczują pogorszenia jakości pływania z takim statecznikiem, ale cóż… jeśli można kupić dobry komplet to dlaczego kupować gorszy?
Deskę z żaglem a właściwie z pędnikiem trzeba połączyć. Robimy to za pomocą palety z przegubem. Przeguby wykonane są komponentów na bazie gumy. Dodatkowe zabezpieczenie stanowi linka, która pozwala na bezpieczny powrót do bazy w razie pęknięcia przegubu.   Do bomu, a właściwie do otworu w głowicy powinnaś jeszcze przywiązać fał startowy. Za pomocą fału będziesz wyciągnąć pędnik z wody. Fał musi być „wygodny”, niezbyt cienki i na pewno nie szorstki. Na początku Twojej przygody z windsurfingiem będziesz go bardzo często używać. Nieodpowiedni, może zbyt szybko zetrzeć naskórek z wewnętrznej części dłoni i spowodować powstanie nieprzyjemnych pęcherzy. Bardzo dobre są fały z taśmy, wewnątrz których jest umieszczona pianka. Przydać Ci się jeszcze mogą takie akcesoria jak:
ochraniacz na bom chroni deskę przed uderzeniem głowicy bomu w pokład. Podczas nauki żagiel często „ucieka” z rąk, czasami może ze sporą siłą uderzyć o pokład i… niestety uszkodzić go. Ochraniacz na bom pozwoli zminimalizować takie niepożądane skutki nauki. ochraniacz na paletę chroni stopy windsurfera przed ewentualnymi otarciami o paletę i przegub. Bardzo przydatny gdy pływasz bez butów. Powszechnie stosowany wśród zawodowców. owijki na bagażnik i taśmy do mocowania- niezbędne gdy przewozisz deskę na bagażniku dachowym.
  komplet śrubokrętów przyda się do przykręcenia statecznika, footstrapów, napięcia listew w żaglu, zakręcenia zaworu odpowietrzającego w desce. Zawór odkręca się, gdy deska ma być transportowana droga lotniczą lub gdy narażona jest na duże zmiany temperatur. Przed zejściem na wodę zawór należy zakręcić.) Bardzo poręczny i niezwykle przydatny dla każdego windsurfera. Wszystkie narzędzia ukryte są w zamykanej rękojeści, znajdziemy tam:
- 2mm imbus,
- 3 wielkości śrubokręta krzyżakowego,
- 1 płaski,
- klucz 10 i 8 mm,
- regulacja obrotów lewo-prawo
|