Witaj, nie jesteś jeszcze zalogowany | Zaloguj się | Zarejestruj się | Odzyskaj hasło



serwis zagli
Surfnation
go2hel.pl
Kolporter RSS

Dbamy o maszt Poleć znajomemu
Autor: Pablo   
25.11.2008.
 
Największym wrogiem masztu jest piasek. Jeżeli dostanie się pomiędzy przedłużkę/stopę a maszt, bądź pomiędzy połączenie dolnej części masztu (bazy) i górnej (topu), mogą być spore problemy z rozłączeniem tych elementów.
Czasem dochodzi również do zapiaszczenia pomiędzy korkiem na topie masztu, a plastikowym zakończeniem topu żagla (m.in. w żaglach Neil Pryde i Arrows). Przy wyjmowaniu masztu z żagla możemy tego nawet nie zauważyć i korek będący elementem masztu zostaje w kieszeni masztowej.
Przy ponownym wkładaniu masztu (bez ochronnej części plastikowej na topie) do kieszeni masztowej ostre krawędzie masztu mogą:
 
rozedrzeć materiał kieszeni masztowej
 
przeciąć nitki użyte do zszycia kieszeni
 
uszkodzić kambery (jeśli żagiel je posiada)
 
uszkodzić top żagla
 

Ponadto przez brak górnego korka do środka masztu wlewa się woda, zwiększa to ciężar pędnika, a w przypadku odłączenia się pędnika od deski może zakończyć się jego utonięciem.

Jak temu zapobiec?

Przede wszystkim nigdy nie należy łączyć dwóch elementów masztu ze sobą bez dokładnego usunięcia piasku. Jeśli zamierzamy pozostawić maszt przez kilka dni bez rozkładania, dobrze jest skleić szeroką taśmą samoprzylepną miejsce łączenia bazy z topem. Jeśli korki w maszcie są szczelne piasek nie będzie miał się którędy dostać w miejsce łączenia. Jeżeli mimo wszystko dojdzie do zablokowania masztu, najpierw należy dobrze ponaginać maszt w celu zmiażdżenia ziarenek piasku w miejscu łączenia jeśli to nie pomoże i masztu w dalszym ciągu nie można rozłożyć, najlepszym rozwiązaniem jest zebranie kilku silnych mężczyzn i rozłączenie go kręcąc naprzemiennie w jedną i drugą stronę.

Dla ciekawostki, kiedyś byłem świadkiem tak mocnego zapiaszczenia obu części masztu, że rozłączyło go dopiero 14-tu „tęgich chłopa”. Przestrzegam przed wkładaniem jakichkolwiek śrubokrętów, noży etc. w miejsce łączenia masztu. To się może tylko skończyć uszkodzeniem struktury masztu. Jeśli nie mamy w pobliżu kogoś do pomocy, można bardzo ciasno zapiąć kilka bomów w pobliżu łączenia i z ich pomocą „rozkręcić” maszt.

Jest jeszcze jedna istotna sprawa w kwestii dbania o maszt. Ograniczmy do minimum czas przetrzymywania wybranego pędnika na plaży. Zdarza się, że bardzo dobre maszty potrafią po kilku godzinach leżenia na pełnym słońcu złamać się jak zapałki nie dotknąwszy wody! Poza tym jeżeli mamy zamiar przetrzymywać rozłożony pędnik w klatce wypożyczalni, zawsze luzujmy żagiel po maszcie, bo po kilku dniach maszt może pozostać na stałe krzywy.

Polecane

Komentarze użytkowników  
 

Średnia ocen użytkownika

 

Pokaż 1 z 1 komentarzy

1. 11-08-2009 10:45 - HIro

Dobrym sposobem na rozłączenie zapiaszczonego masztu jest zamontowanie dwóch bomów po obu stronach łączenia i w dwójkę można rozłączyć maszt, spokojnie;).

Pokaż 1 z 1 komentarzy

Dodaj komentarz!



mXcomment 1.0.7 © 2007-2017 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »








© http://www.hotis.pl, Wszystkie zawarte w wortalu artykuły są naszego autorstwa i jakiekolwiek kopiowanie ich w całości, bądź fragmentach jest zabronione i podlega Ustawie o Prawie Autorskim i Prawach Pokrewnych z dn. 4.02.1994 r. (Dz.U. z 1994 r. Nr 24, poz.83) wraz z późniejszymi zmianami.